Nowe Air Pods wyglądają jak kopia własnej kopii. Ale i tak będą hitem!




Nowe Air Pods wyglądają jak kopia własnej kopii. Ale i tak będą hitem!

Opublikowano 2 miesiące temu -


Na wiosnę w sklepach pojawi się kopia słuchawek Xiaomi, będących kopią Air Pods. Tym razem dla odmiany stworzona przez samo Apple. I wygląda na to, że to najbardziej wyczekiwana premiera sprzętu Apple ostatnich miesięcy.

Chodzi oczywiście o nowe Air Pods, które mają pojawić się w sprzedaży już za kilka tygodni. Jakiś czas temu pisaliśmy o kolejnym klonie produktu stworzonym przez Xiaomi, który wyróżniał się dość oryginalnym kolorem. Nie wiadomo na ile Apple inspirowało się w tym przypadku chińskim producentem, ale wiele wskazuje na to, że nowe Air Pods także pojawią się w kolorze czarnym. Oczywiście w nowej, wyższej cenie.

Żeby jednak nie było niesprawiedliwie, warto zaznaczyć, że Air Pods 2 to jednak nie tylko zmiana wizualna. Najciekawsze zmiany, o czym pisaliśmy kilka dni temu, zajdą jednak wewnątrz słuchawek.  Czeka nas poprawa jakości dźwięku, wbudowany pulsometr i wspieranie komendy "Hey Siri". Model będzie wyróżniał się także nową, chwytną powłoką w części dousznej, która ma zapewnić lepsze trzymanie się słuchawek. 

Doniesienia o zmianie designu kultowych już słuchawek pojawiły się w pod koniec zeszłego tygodnia na łamach Economic Daily News i AppleInsider. Te same źródła wskazują także na finalne rozpoczęcie produkcji Air Power — maty ładującej, której premiera była w przeszłości kilkukrotnie opóźniana ze względu na problemu konstrukcyjne.

Akcesoria nową nadzieją dla Apple? 

Po rozczarowującej premierze ostatnich iPhonów, Air Pods 2 i Air Power wydają się najbardziej wyczekiwanymi nowościami Apple od dawna. Niewielkie zmiany w funkcjonalności flagowych urządzeń, w połączeniu z lawinowo rosnącymi cenami urządzeń, budzą coraz częściej frustrację nawet u najwierniejszych klientów marki. I niestety, ta wydaje się podążać podobnym schematem także w przypadku swoich akcesoriów.

Cena Air Pods 2 ma oscylować około 200$, co stanowi ok. 25% wzrost w stosunku do ceny poprzedniego modelu. Mimo to, nowe Air Pods wciąż mają w sobie coś, czego od jakiegoś czasu brakuje iPhonowi — świeżość i zauważalną przewagę technologiczną nad innymi produktami na rynku. Przynajmniej na razie. Konkurencja bowiem nie spoczywa na laurach, a wpadki wizerunkowe Apple nie pomagają w utrzymaniu pozycji lidera.

Jak na razie, malejące zainteresowanie sprzętem rekompensowane jest za pomocą sprzedaży usług Apple. Choć i tutaj pojawiają się problemy. W dodatku, aby zabezpieczyć to źródło przychodu, gigant z Cupertino musi jednak utrzymać swój udział w rynku sprzętu na względnie stałym poziomie. A tutaj raczej nie obędzie się bez pewnych zmian w polityce produktowej. Choć trudno to sobie wyobrazić w obecnej sytuacji rynkowej, Apple potrzebuje urządzenia o innowacyjności na miarę pierwszego iPhone. A jeśli nie iPhone, niech to będzie przynajmniej więcej nowości na miarę Air Pod 2 czy Air Power.