Norwegia uruchamia autonomiczne autobusy!




Norwegia uruchamia autonomiczne autobusy, ale za szybko to one nie pojadą

Opublikowano 12 miesięcy temu -


NORWEGIA - już w przyszłym miesiącu zostanie tam uruchomiona pierwsza na świecie regularnia linia autobusowa oferująca wyłącznie pojazdy autonomiczne. Jest jednak jeden mały szkopuł będą one mogły jeździć maksymalnie 12 km/h.

Przedsiębiorstwo transportu Kolumbus ze Stavanger w południowo-zachodniej Norwegii wygrało prawo do wprowadzenia autonomicznej komunikacji autobusowej na niektórych publicznych drogach.

Jak będzie wyglądała taka komunikacja?

Busy pojawią się na trasie pomiędzy Stavanger i Sandnes, która zajmuje około 15 minut jazdy. Jest to niezwykle popularna trasa, co wiąże się z różnymi nieoczekiwanymi zdarzeniami, takimi jak piesi przekraczający jezdnię nie zawsze w dozwolonych miejscach, sporo przystanków i inne standardowe dla człowieka sytuacje drogowe, które nie są do końca przewidywalne.

Co jeszcze wiadomo?

Jest jeden mały problem - z założenia pojazdy mają być autonomiczne i poruszać się na popularnych trasach bez obecności człowieka. Wydano nawet specjalne pozwolenie na wdrożenie tego rozwiązania, ale...ustawodawstwo nie zezwala na całkowicie bezzałogowe pojazdy na drogach publicznych. Oznacza to, że na pokładzie pojazdu MUSI znajdować się osoba, która będzie nadzorowała przejazd. Co więcej pojazdem może jechać jedynie 6 osób, co jest niezwykle nieekonomicznym rozwiązaniem ze względów czasowych i strategicznych.

Gdzie jeszcze spotkamy takie rozwiązanie?

Samo rozwiązanie jest niezwykle ciekawe i coraz bardziej popularne również w Europie. Mówi się o tym, że w 2019 roku nawet w Polsce. Gdańsk będzie bowiem pierwszym polskim miastem, w którym zostaną przeprowadzone testy autonomicznych mikrobusów. Zautomatyzowane autobusy zobaczymy na ulicach również w innych częściach Europy. W ramach projektu MySMARTLife rozwijać się energooszczędna mobilność w innych miastach takich jak: Nantes, Hamburg, Helsinki, Bydgoszcz, Warna, Rijeka czy Palencia.

Wszystko ma jednak sens, jeśli pojazdy będą mogły jeździć w pełni samodzielnie bez udziału człowieka. Jeśli ten warunek nie zostanie spełniony, moim zdaniem, taka komunikacja nie ma jeszcze sensu i nie może nazywać się przełomową i autonomiczną. Warto oczywiście być w takich sytuacjach szczególnie ostrożnym. Póki co obserwujemy i czekamy do przyszłego miesiąca, kiedy to, w Norwegii, planowo rozwiązanie ma wejść w życie. Do tego czasu może się jeszcze bardzo wiele wydarzyć.