Co ciekawe można je zaliczyć do jeszcze jednej grupy podziału, która przyjęła się w stosunku do nowych końcówek – są to domeny geograficzne. Dzisiaj oficjalnie zostały potwierdzone, ale zanim pojawią się do dyspozycji – może jeszcze trochę czasu upłynąć. Dlaczego? Otóż właściciele nowych rejestrów niestety nie do końca mają pomysł jaka będzie polityka przyznawania domen. Jedno wydaje się być pewne: mają one posłużyć lokalnej społeczności. Bardzo jestem ciekawy w jaki sposób zostanie zbudowana i jak będzie wyglądać polityka dostępu do tych nowych końcówek, lecz pewnie nie tylko ja. Wydaje się, że wszystkie oczy wnioskodawców o domeny geograficzne skupione są właśnie na Berlinie i Wiedniu.

Szkoda, że nikt nie zgłosił się po naszą, piękną czy nie – .WARSZAWA. Zaraz… w sumie nie wygląda ona zachęcająco ;-)