Stało się to, czego spodziewaliśmy się od dłuższego czasu. Nintendo wyłączyło serwery dedykowane konsolom Wii U oraz 3DS a gra online stała się niemożliwa. Tym samym ostatecznie zabiło swoją nadal popularną platformę.

Pisaliśmy o tym spodziewanym kroku. Nie jest to więc zaskoczenie, ale kolejny raz chciałbym wyrazić oburzenie dla zachowania, które wzgardziło wiernymi fanami i posiadaczami konsoli.

//dzisiaj na dailyweb

Obie konsole mają już swoje lata — to fakt. Nie jest prawdą jednak, że utrzymywanie serwerów i sklepu online z grami nie było dla Nintendo opłacalne. Zabito całkiem rentowe systemy!

Nintendo Wii U i 3DS ostatecznie uśmiercone

Nintendo

Wczoraj Nintendo zdecydowało się wyłączyć serwery, które obsługiwały rozgrywkę sieciową na konsolach Nintendo Wii U oraz Nintendo 3DS. W zeszłym roku dokładnie 27 marca Nintendo wyłączyło platformę eShop, która pozwalała na kupno nowych gier i obsługę dodatkowej zawartości.

Jak wspominałem już w innym artykule na ten temat, wiązało się to z niezadowoleniem, a nawet krytyką. Co ciekawe oburzeni byli nie tylko gracze i fani marki, ale również branża gier, w tym sprzedawcy!

Czy Nintendo przyśpiesza uśmiercenie konsol Wii U i 3DS? Gracze online nie mają złudzeń

To nie jest sytuacja jak w przypadku innych konsol. Tu nie ma mowy o braku zainteresowania, czy nawet archaicznej konstrukcji. To baza 90 milionów użytkowników, z czego wielu nadal było aktywnymi graczami. Świadczą o tym wyniki sprzedaży, które były bardzo dobre zarówno w platformie eShop jak i w postaci fizycznych nośników. Nawet przed zamknięciem eShop sprzedaż gier osiągnęła ponad 200 000 kopii.

To, co było również tematem niezgody, były również dziwne praktyki Nintendo. Wedle użytkowników, gracze mieli cierpieć na dziwne przypadłości konsol podczas gry i występowanie błędów. W zależności od typu konsoli były to „Error code 106-0303” na Wii U oraz „Error Code 006-0303” na 3DS-ie.

Wiązało się to z zapowiedzią, że jeśli Nintendo napotka jakieś problemy, zdecyduje się wyłączyć usługi sieciowe wcześniej. To nastąpiło jednak dopiero wczoraj. Tym samym, żegnamy dwie kolejne konsole, których życie mogło trwać dłużej.