Nieziemski wysiłek Nk.pl - wszystko by sie utrzymać | DailyWeb.pl

Nieziemski wysiłek Nk.pl - wszystko by sie utrzymać

Opublikowano 6 lat temu -


I to utrzymać za wszelka cenę. Gdy pisałem jakiś czas temu o tym, że Nk zanotowało rekord na arenie mobilnej, nie sądziłem, że jeszcze usłyszę cokolwiek o tym serwisie, co mogłoby mi dać powód do pisania o nim - ot taki "jednostrzałowiec". Jakoś pominąłem temat kolejnych partnerstw, które serwis zawiązywał, aż do tej pory, gdy dowiedziałem się, że Onet.pl zamierza także współpracować z Nk.pl. To zaczyna być co raz bardziej interesujące.

Najpierw był TNS OBOP i współpraca na polu usług badawczych. Swoją drogą, to naprawdę ciekawy pomysł. Nie dość, że Nk staje się tym sposobem nieocenionym partnerem TNS OBOP, dostarczając mu grupę badawczą liczącą kilkanaście milionów użytkowników dziennie, to TNS OBOP zapewne w jakimś stopniu finansuje serwis, bo nie wierzę w to, że wszystko odbywa się za darmo. Potem było Pkt.pl - serwis zajmujący się usługami dla firm. Zestawiając to razem z badaniami opinii publicznej, robi się całkiem niezły tandem, który stwarza nowe możliwości i dostarcza kolejnych ciekawych danych TNS OBOP jak i Nk.pl tym sposobem stwarza możliwość kreowania marki za pośrednictwem swojego serwisu - troszkę jak Facebook (ale dzisiaj chyba wszyscy dążą do standardów przez niego wyznaczanych).

Dzisiaj przyszła pora na Onet.pl. Jego serwis Q&A Zapytaj.onet.pl nawiązał współpracę z największym polskim serwisem społecznościowym. Jest to oczywiście integracja usług - logowanie bez konieczności zakładania konta w serwisie Onetu. Niby nic wielkiego, a znowu Nk.pl daje jakiemuś serwisowi możliwość korzystania ze swoich użytkowników, a samo dostarcza swoim użytkownikom kolejnej funkcjonalności w postaci dzielenia się swoimi pytaniami.

Wszystko to składa się na obraz społecznościówki, która za wszelką cenę chce utrzymać się na rynku i wykonuje kolejne partyzanckie kroki, które mają ją zbliżyć do konkurencji. Niby Nk.pl nie zostało jeszcze spisane na straty - wszakże nawet na Youtube nadal widnieje jej przycisk do dzielenia się oglądanym video, ale jakoś nie wierze, by wróciło do łask polskich internautów. Jedyne co może uratować ten serwis przed upadkiem, to jakiś nieoczekiwany zwrot akcji w rozwoju Facebooka. Tylko skąd wtedy Nk.pl będzie czerpać pomysły?