Niesmaczna kampania: zastanów się nad tym, czym karmisz swoją głowę | DailyWeb.pl

Niesmaczna kampania: zastanów się nad tym, czym karmisz swoją głowę

Opublikowano 1 rok temu -


XXI wiek. Czasy, w których moda na bycie fit sprawia, że duża część populacji porzuca krwiste steki i picie piwa przed telewizorem na rzecz kiełków, zieleniny i trenowania cross fitu. ;-) Czy to dobrze? Raczej tak, aczkolwiek sam nie należę do osób, które mogłyby wyzbyć się całkowicie mięsa ze swojej diety. Z jednej strony odżywiamy się zdrowo, pomagając naszemu ciału "zachować formę", z drugiej zaś, żyjemy za szybko - czytamy mniej wartościowych lektur, kulturę wyższą i rozrywkę zastępujemy mało ambitnymi memami i zdjęciami słodkich kotków.

Koncentracjo, gdzie jesteś?!

Przez taki styl życia marnuje się nasza inteligencja, pogarsza się stan naszego umysłu. Zauważyłem to u siebie - przez otaczającą mnie z każdej strony technologię nie potrafię skupić się na nauce tak, jak dawniej. Zapamiętanie nawet krótkiego fragmentu tekstu idzie mi zdecydowanie gorzej niż jeszcze kilka lat wstecz. Jestem rozkojarzony, bardziej interesuje mnie to, co dzieje się w danej chwili w mediach społecznościowych, nie potrafię wystarczająco skupić się na nauce. Z tego względu zacząłem testować aplikacje, które pomagają skupić się na wykonywam zadaniu, a jedną z nich opisałem tutaj. W końcu technologia to nie samo zło - potrafi być przydatna, o czym chyba każdy z nas zdaje sobie sprawę.

Dzięki tej aplikacji już nigdy nie odstąpisz od wykonywanego zadania

Dieta dla mózgu

Uwagę na to zwrócił ostatnio serwis Influencia, zajmujący się między innymi kulturą, mediami i designem. Przy współpracy z francuską agencją Gloryparis stworzył kampanię, która zmusza nas do zastanowienia się nad tym, czym "karmimy" nasz mózg. Na jej potrzeby stworzono kilka plakatów, w którym głowę człowieka zastąpiono... niezbyt przyjemnie wyglądającym męskim brzuchem. Zobaczcie sami:

in1 in2 in3

Obiecuję

Kiedy spytałem swoich znajomych o to, co sądzą o kampanii, mówili: "szok", "fuj", "ohyda", "daje do myślenia". Tak, daje. Mi również dało - postanowiłem więcej czasu poświęcać na wartościową rozrywkę. Od dziś, zamiast czytać kolejną anonimową historię na popularnych ostatnio serwisach tego typu, przeczytam jakiś wartościowy artykuł. Mózgu, obiecuję.