Niemniej wracając do naszych zachodnich sąsiadów, postanowili oni nie być gorsi jeśli o długie i skomplikowane nazwy chodzi. Od niedawna każda marka, posiadająca zasobny portfel może zwrócić się do ICANN o własną końcówkę domenową. W zasadzie to niewiele brakowało, a na rynku pojawiły by się domeny, reprezentujące Niemiecką myśl biznesową. Firma o dość składnej nazwie Allfinanz Deutsche Vermögensberatung (założę się, że nikt z Was nawet nie próbował przeczytać tych trzech wyrazów), postanowiła aplikować o równie przyzwoite jak sama nazwa firmy – końcówki. Mowa o .allfinanzberatung i .allfinanzberate, parafrazując popularne określenie – które brzmią jak wypowiedzenie wojny ;-)

Ostatecznie firma poszła po rozsądek do głowy i zrezygnowała ze swoich aplikacji. Postanowili, że skupią swoją uwagę na .allfinanz, która już tak bardzo mojego złośliwego oka nie cieszy ;-) Oczywiście dużo w tym wszystkim żartu, pewno pierwszy napotkany, władający ów językiem poradziłby sobie bez większych problemów. Tak czy siak szkoda, bo pewnie było bardzo blisko, by ustanowić rekord najdłuższej nowej domeny!