Niedługo urządzenia Apple będą analizowały nasz pot, wykryją też smog i czad!




Niedługo urządzenia Apple będą analizowały nasz pot, wykryją też smog i czad!

Opublikowano 1 miesiąc temu -


Apple przyzwyczaiło na już do tego, że dba o środowisko i zdrowie swoich klientów. Wachlarz funkcji i produktów dedykowanych ochronie i monitorowaniu zdrowia jest imponujący. Wkrótce w urządzeniach Apple możemy zobaczyć czujniki, które będą monitorowały zawartość szkodliwych pyłków i czadu w powietrzu. Czymś niespotykanym będzie też badanie naszego potu!

Przyznam się, że dałem się porwać fali optymistycznych doniesień, które sugerowały, że nowe słuchawki bezprzewodowe będą posiadały takie funkcje. AirPods 2 jednak nie zaoferowały nic takiego. Pisałem też o tym, że Tim Cook obiecuje nowe produkty „które zwalą nas z nóg”. Czy miały one być wyposażone w nowe czujniki?

Apple przeanalizuje nasz pot

To nic złego, Apple nie będzie raportował o naszym złym zapachu. Firma z Cupertino ma ambitniejsze plany. Już we wrześniu ubiegłego roku, Apple złożyło wnioski patentowe dotyczące kilku ciekawych rozwiązań. Jednym z nich jest czujnik, który będzie badał pot i podstawie tego badania określi zawartość cukru we krwi.

O powadze takiego badania wiedzą osoby chore na cukrzyce. Według danych z 2018 roku aż 422 miliony osób choruje na tę chorobę na całym świecie. Szacuje się, że prawie 180 milionów osób nie ma świadomości swojej choroby. Co 6 sekund umiera ktoś w wyniku cukrzycy lub jej konsekwencji.

Czujnik Apple podobnie jak ten EKG w zegarku czwartej serii, nie będzie mógł konkurować z medycznymi odpowiednikami. Będzie miał jednak sprawność na tyle dużą, że ostrzeże wcześniej użytkownika o nieprawidłowościach lub zagrożeniu życia.

Apple z czujnikiem cząsteczek stałych i chemikaliów

Kolejne dwa czujniki związane będą z jakością powietrza, którym oddychamy. Pierwszy z nich to optyczny, który zmierzy poziom cząsteczek stałych w powietrzu. Będzie się on opierał na emiterze światła i sensorze, który zbada refleksy w powietrzu, a potem podda te dane analizie. Podobne metody stosowane są z powodzeniem na rynku obecnie, ale Apple ma pomysł na minimalizację modułu tak, by znalazł się on w obudowie telefonu. Dzięki czujnikowi użytkownik zostanie poinformowany o możliwych, negatywnych zjawiskach jak pylenie roślin czy smog.

Następny czujnik wyłapywać ma cząsteczki chemiczne. Apple jako przykład podaje, że taki czujnik wyłapywałby zbyt duże stężenie dwutlenku węgla, czyli potocznie czadu. Czujnik ma być wspierany przez socjalne algorytmy AI. To bez wątpienia przełomowa funkcja. Zatrucie czadem nie zawsze bywa śmiertelne, może mieć jednak poważne następstwa zdrowotne. Społeczeństwo jest coraz lepiej poinformowane jak walczyć z tym zagrożeniem. Zjawisko zatruć czadem nadal jest jednak powszechne, w ciągu roku to ponad 2000 incydentów oraz kilkadziesiąt osób, które straciło życie.

Czujniki w iPhonie i Apple Watch?

Niekoniecznie. Apple złożyło dokumenty w sprawie powyższych patentów już we wrześniu ubiegłego roku. Według dziennikarzy AppleInsider tak zaawansowane czujniki sprawiają Apple duże problemy. Zanim firma się z nimi upora, może minąć sporo czasu. Możliwe też, że nigdy nie zobaczymy sprzętu, który je wykorzysta.