Nie podoba Ci się oczko w Samsungu S10? Koniecznie sprawdź OnePlus 7!




Nie podoba Ci się oczko w Samsungu S10? Koniecznie sprawdź OnePlus 7!

Opublikowano 3 tygodnie temu -


Notch, waterdrop notch, otwór i cała masa innych form ulokowania kamerki przedniej z minimalnymi stratami ekranu przedniego. A co jeżeli nie musisz wybierać? No właśnie. Wtedy twoje oczy powinny skierować się ku OnePlus 7, bo jest co rozważać.

OnePlus nie trzeba chyba nikomu przedstawiać. Seria telefonów z odblokowanym bootloaderem i czystym Androidem OS swoich śniła się po nocy każdemu maniakowi modyfikacji. Jest to swojego rodzaju rodzynek w najtańszej czekoladzie z Tesco. Czas płynie dalej, a OnePlus zaczął delikatnie odstawać od bardziej innowacyjnych modeli konkurencji, nadal jednak pozostając wierny swoim założeniom. Wszystko ma się zmienić po premierze OnePlus 7, który ściągnie ponownie na siebie blask, o ile nie przesadzą z ceną.

Po co komu notch/otwór na kamerkę?

OnePlus 7 otrzyma wysuwany aparat przedni u góry urządzenia. Będzie on się ujawniał tylko w momencie, w którym go potrzebujesz. Jest to rozwiązanie podobne do tego zastosowanego w Vivo Nex. Ciężko ocenić czy jest to lepsze rozwiązanie niż Oppo FindX, czy też Mi Mix 3 ze swoim slajderem. Z technicznego punktu widzenia wszystkie są obarczone problemem taśmy elastycznej, która, jak historia pokazała, nie jest trwałym elementem. Pomijając jednak kwestie wytrzymałościowe, takie rozwiązania bez zbędnych zabiegów jak otwory w ekranie pozwoliło osiągnąć pokrycie 95% frontu przez ekran. Oznacza to całe 6,5 cala wyświetlacza do wykorzystania na wszystko, co nam przyjdzie do głowy. Nie ma co ukrywać, front wygląda obłędnie.

Nie tylko ekranem smartfon żyje

Mówisz "OnePlus" i wszyscy wiedzą, że będzie moc. Nie inaczej zapowiada się rzecz teraz. Snapdragon 855 oraz maksymalnie 12 GB pamięci RAM oznacza płynną pracę w dowolnych warunkach. Pamiętajmy, że OnePlus charakteryzuje się niemal czystym Androidem, a zatem moc może być spożytkowana w 100% przez użytkownika.

Aparat względem poprzedników odnotował największą zmianę. Na reszcie OP otrzymał matryce zgodne z dzisiejszym trendem najlepszych urządzeń. Na pokładzie OP7 znajdują się 3 matryce, więc prawdopodobnie znajdziemy tutaj szeroki, standardowy i teleobiektyw. Niestety, nie wiemy nic więcej na temat zastosowanych aparatów.

Nie znamy jeszcze wszystkiego, bo oprócz aparatów, bateria i cena są nadal owiane tajemnicą. To, co już jednak wiemy, zachęca do trzymania ręki na pulsie. A poczekać jeszcze chwilę trzeba, bo do drugiego kwartału.