Nie, nie ukryjemy Twojego wpisu sponsorowanego | DailyWeb.pl

Nie, nie ukryjemy Twojego wpisu sponsorowanego

Opublikowano 7 miesięcy temu - 2


DailyWeb, to coś więcej dla mnie niż blog. To część mojego życia. Pracuje na etacie, a dodatkowo zajmuje się wszystkim tym, co kryje się pod szyldem DailyWeb. Codziennie, poświęcam przynajmniej 5 godzin swojego życia, wolnego czasu, by iść dalej. By odnaleźć nowe inspirujące tematy, by podzielić się nimi z zespołem, by zaplanować działania, by nawiązać współpracę z partnerami. Uwielbiam to zajęcie, daje mi masę satysfakcji i frajdy, a wielkość partnerów i budżetów systematycznie rośnie, gdzie na horyzoncie nieśmiało majaczy perspektywa utrzymywania się tylko z samej działalności DailyWebowej. To wszystko przez/dzięki naszym partnerom.

Pamiętam swoją pierwszą komercyjną akcję, jeszcze za czasów lubik.info. Wówczas udało mi się namówić, jedną z marek hostingowych na wstawienie baneru na cały miesiąc. To była ogromna radość, fura pieniędzy i perspektywa, że da się z tego utrzymać. Wprawdzie 150zł za miesięczną emisje dość szybko się rozeszło, ale satysfakcja tkwiła we mnie długo.

Przez te kilka lat, od kiedy prowadzę DailyWeb, było wiele lepszych, gorszych akcji sponsorowanych. To co je cechowało, to fakt, że budżety w nich systematycznie rosły. Oczywiście pewnie sięgając pamięcią można było zrobić coś jeszcze lepiej, ale co do zasady nie było powodów do narzekań. Pieniądze na początku starczały na jakieś drobne promocje na fejsbuku, czy dopalanie reklam wpisów na tej platformie.

Punktem przełomowym, był czas, kiedy oficjalnie mogłem zacząć płacić za wpisy, swojemu zespołowi. Jak pewnie już wiecie, nie jest to krocie, raczej tzw. czynnik mobilizacyjny, ale sam fakt, że udało się dojść do tego momentu, od słynnej reklamy za 150zł. Czas poświęcany DW stał się pasją, hobby i także staje się sposobem na życie, dzięki płatnym współpracą z przeróżnymi markami.

Zrobiliśmy swego czasu badanie, gdzie prosiliśmy Was o zabranie głosu w kilku dla nas istotnych kwestiach (opracowanie całości jeszcze w pieleszach, podzielmy się wynikami niebawem). Był cholernie szczęśliwy, kiedy okazało się, że ponad 90% z Was ocenia nasze akcje sponsorowane, jako te nie przeszkadzające. To dla mnie osobisty sukces, bo zawsze graliśmy wobec Was fair i to się nie zmieni. Wpisy sponsorowane, zawsze będą oznaczane jako sponsorowane, a te powstałe przy współpracy, będą oznaczane jako stworzony przy udziały zewnętrznych osób.

Krew mnie nagła zalewa, kiedy ktoś zarzuca nam, że wybrany wpis jest sponsorowany, a nie został oznaczony. Nie mamy takich wpisów na DailyWeb, chciałbym raz na zawsze Wam to podkreślić i mieć nie będziemy. To co jest sponsorowane, zawsze będzie odpowiednio oznaczone.To co jednak przeraża mnie najbardziej, to kiedy zgłaszają się do nas nowi potencjalni partnerzy, sugerując że jeśli wpis nie zostanie oznaczony, to będą bardzo szczęśliwi, sugerując konkretne zagrywki.

Z reguły po stanowczym odmówieniu, zostajemy przy aktualnym, sprawdzonym i uczciwym modelu. Ostatnio jednak mam do czynienia z bardzo niepokojącym trendem, który najlepiej charakteryzuje notka na FB, którą ostatnio wrzuciłem na FB:

Z dzisiejszej DailyWebowej korespondencji:- czy wpis sponsorowany, moze nie byc oznaczony w żaden sposób? - pyta...

Posted by Sebastian Łubik on Donnerstag, 13. April 2017

Strona niesprzedażowa uzasadnieniem do nieoznaczania wpisu jako sponsorowanego. Marketerzy kombinują jak mogą, a nuż się uda. To chyba nie zaskakujące, zaskakujące jednak jest to, że uzasadnianie takich pomysłów brzmi absolutnie niedorzecznie i absolutnie z kosmosu. Potem nagle się okazuje, że krąży obiegowa opinia o braku wiarygodności takich blogerów czy innych. Ci chyba nie zdają sobie sprawy, że szybki i łatwy zarobek, to prosta droga do tego, by takich ofert więcej nie otrzymywać. Pomijając fakt, że takie zagrywki mają być zgłaszane do UOKIK przez Rade Etyki PR. Rozwaga i rozsądek!