Nie myślałem, że to kiedykolwiek powiem, ale Microsoft zrobił komputer na który mógłbym wymienić swojego Macbooka | DailyWeb.pl

Nie myślałem, że to kiedykolwiek powiem, ale Microsoft zrobił komputer na który mógłbym wymienić swojego Macbooka

Opublikowano 1 rok temu - 7


To ten tydzień, pełen sprzętowych nowości od największych. Mowa oczywiście o Apple i Microsoft, którzy to zaplanowali premiery na ten tydzień. Oczywiście to nie przypadek, że sprzęty będą prezentowane z dnia na dzień, w końcu o to w tym wszystkim chodzi, by sobie nieco napsuć krwi, rzucając wyzwanie. Na pierwszy ogień idzie Microsoft, a ja zaliczam opad szczęki.

Sami wiecie jak to jest z tym Microsoftem. Do pięt nie dorastają Apple, oczywiście według mojej skromnej opinii. Warto zaznaczyć, że nie miałem jeszcze do czynienia z Surface, który ostatnio Łukasz chwalił i którego niebawem zrecenzuje. Mówię tu głównie o temu pięknemu połączeniu systemu operacyjnego wraz z zaprojektowanym do tego, świetnej jakości urządzeniem. Uwielbiam swojego Macbooka Pro i szczerze mówiąc, to jedyne co bym zagarnął wprost z Windows to zarządzanie plikami. Na macOS to jakaś kompletna klapa. Do tej pory często mnie krew zalewa. Reszta? Bez zastrzeżeń i najmniejszej ochoty powrotu pod ramiona Microsoftu.

Pierwsze pół roku na Mac OS i nie zaskoczę Was: nie wracam do Windowsa

O ile na konferencje Apple czekam z zaintresowaniem, o tyle to co miał Microsoft do powiedzenia, raczej nie było dla mnie żadnym wydarzeniem godnym uwagi, gdyż co do zasady, nie byłem pasjonatem ich rozwiązań. Do dzisiaj. Pokazali coś, co spowodowało moje absolutne zdziwienie i zaskoczenie. To Microsoft jednak jeszcze potrafi robić takie sprzęty, co by zainteresować człowieka z drugiej strony barykady. Tak moi drodzy, udało im się, a gdy obejrzałem ten materiał, miałem wrażenie, że to jeden ze sprzętów, na który mógłbym zamienić swojego Maca.

Myślę, że jeśli przebrnąłeś przez ten materiał, to powiększyłeś grono fanów nowego Surface Studio. Cieniutki na 12,5mm, wielki na 28' i wykończony wysokiej jakości aluminium. Oczywiście wyposażony w dotykowy ekran, którym można swobodnie operować, tak by komfort pracy był możliwie największy. Po tych wszystkich ochach i achach trzeba jednak zejść na ziemię. Niestety sprzęt nie będzie osiągalny dla osób, które nie bedą chciały wydać $3000. To przy naszych kursach dolara, powoduje suchość w gardle.

Ostatnio coraz bardziej zastanawiam się czy nie powrócić do porządnego AiO. Oczywiście w zamyśle był naturalnie iMac, ale chyba jeszcze za wcześnie na taką przesiadkę. Mój retinowy mbp radzi sobie świetnie, a zewnętrzny 25' monitor od Dell także daje radę. Niemniej ciesze się, że na rynku pojawił się kolejny konkurent, którego z pewnością wezmę pod uwagę. Mimo jego ceny.

Patrząc jednak na konkurencje od Apple, myślę że nie jest ona taką, która nie wmiesza się w tłum. Surface Studio oczywiście przeznaczony co do zasady jest profesjonalistom, którzy nie będą mieli wyrzutów sumienia, by zamiast auta wziąć w leasing takie cudeńko. Mówiąc jednak poważnie, to szczere gratulacje dla Microsoftu. Życzy prawdziwy fan Apple, kawał dobrej roboty.