Ten rok stoi pod znakiem filmów na Netflix. Pierwotne 60 produkcji oryginalnych Netflixa, jakie miały się pojawić w 2021, zamieniło się na jeszcze więcej, bo do końca tego roku wyjdzie ich jeszcze prawie 40 sztuk. Wśród nich polski tytuł, Hiacynt.

Netflix nie boi się wchodzenia na nowe rynki, chociaż trudno w takich kategoriach traktować nasz, polski rynek. Trochę produkcji już powstało, od seriali po filmy właśnie. Jaki będzie Hiacynt i czy ma szansę na międzynarodowy rozgłos?

Hiacynt – zwiastun polskiego filmu Netflix

Hiacynt pojawi się w serwisie Netflix już 13 października 2021 roku. Trzymam mocno kciuki za powodzenie, bo jest to jeden z tych gatunków, które są bliskie memu sercu, a także gustowi.

Hiacynt to thriller w reżyserii Piotra Domalewskiego, na podstawie scenariusza Marcina Ciastonia. W głównej roli Roberta zobaczymy Tomasza Ziętka, z kolei Arka zagra znany z serialu W głębi lasu Hubert Miłkowski.

W filmie zobaczymy również m.in. Marka Kalitę (Edward), Adę Chlebicką (Halinka), Tomasza Schuchardta (Wojtek), Agnieszkę Suchorę (Ewa), Tomasza Włosoka (Tadek), Jacka Poniedziałka (Dygnitarz), Mirosława Zbrojewicza (Komendant), Adama Cywkę (Profesor Mettler)czy Sebastiana Stankiewicza (Maciek).

Hiacynt to kryminalna historia osadzona w latach 80. Robert, młody milicjant „z zasadami”, wpada na trop seryjnego mordercy gejów. W toku śledztwa poznaje Arka. Postanawia wykorzystać go jako informatora, nie zdając sobie sprawy jak bardzo ta relacja wpłynie nie tylko na jego pracę, ale także życie osobiste.

Twórcy: Piotr Sobociński jr (zdjęcia), Jagna Janicka (scenografia), Ola Staszko (kostiumy), Daria Siejak (charakteryzacja), Agnieszka Glińska (montaż), Wojtek Urbański (muzyka), Jerzy Murawski, Michał Fojcik, Bartłomiej Bogacki (dźwięk), Joanna Szymańska (producentka), Tomasz Morawski (producent wykonawczy), Shipsboy (produkcja).