Netflix oficjalnie zapowiada, że nie przeniesie swojej aplikacji na macOS

Netflix oficjalnie zapowiada, że nie przeniesie swojej aplikacji na macOS

Opublikowano 11.10.2019 8:00 -


Mogłoby się wydawać, że aplikacja Netflixa jest dostępna już niemal wszędzie. Oglądamy przecież swoje ulubione seriale czy to na smartfonie, czy tablecie, a często także w komputerowej przeglądarce. Jak bardzo będą więc zaskoczeni użytkownicy macOS Catalina, kiedy dowiedzą się, że Netflix niestety nie pojawi się na ich urządzeniach?

Apple, informując programistów o możliwości stworzenia aplikacji desktopowych na nowy system, miał spore nadzieje. Liczył bowiem na to, że wszystkie programy znajdujące się na tablecie zagoszczą także w unowocześnionej wersji na macOS Catalina. Nie mógł być jednak w większym błędzie, wiele przedsiębiorstw odmówiło bowiem niestety utworzenia nowych aplikacji, w tym także Netflix. Jak więc będzie wyglądała przyszłość urządzeń Apple?

MacOS Catalina i wiele zmian

Zaledwie dwa dni temu Jakub opisywał najnowszą aktualizację systemu, jakiej doczekały się wszystkie komputery od Apple. MacOS Catalina, bo tak została nazwana, obejmuje zarówno urządzenia stacjonarne, jak i laptopy. Producent liczył, że wielu programistów będzie chętnych do przenoszenia aplikacji, jednak dla nich byłaby to podwójna praca. Dlatego między innymi Netflix postanowił oficjalnie poinformować, że nie dopasuje swojej usługi do nowego systemu.

Funkcje Netflixa, których zabraknie po nowej aktualizacji

Netflix należy do najpopularniejszych aplikacji, jakie są wykorzystywane przez użytkowników iPada. Oczywiście jest dostępny także na komputery Apple, jednak tylko w przeglądarce, co znacznie ogranicza jej funkcje. Natywna aplikacja desktopowa mogłaby cieszyć się dużą popularnością, chociażby dzięki możliwości pobierania filmów czy seriali oraz oglądania ich offline.

Netflix udoskonala aplikacje na windows 10?

Powszechnie wiadomo już, że Netflix nawiązał współpracę z Microsoft. Jakiś czas temu stworzył on aplikację dedykowaną na Windowsa 10, zarówno na komputery, jak i tablety. Pojawiły się jednak pogłoski, że stale jest ona udoskonalana i niebawem będzie działać także offline. Jeśli rzeczywiście ta wiadomość okazałaby się prawdą, to byłoby prawdziwym ciosem dla Apple. Odmowa utworzenia programu na macOS Cataline na pewno odbije się także na zadowoleniu użytkowników.

W dniu premiry, czyli 7 października, w App Store znajdowało się zaledwie 20 aplikacji. Ta liczba powinna mówić sama za siebie, że niestety programiści nie są chętni na zmienianie swoich programów. Apple na pewno jest zawiedzione taką sytuacją i będzie szukało rozwiązania, by jak najszybciej wyjść z tej krytycznej wręcz sytuacji.

Źródło: Bloomberg