Kluczową informacją był fakt, że odkrycie pochodzi z Sofii (Stratospheric Observatory for Infrared Astronomy). Jest zmodyfikowany samolot Boeinga, który osiąga znacznie większe wysokości i jest w stanie obserwować za pomocą teleskopu znacznie więcej, niżeli możemy widzieć z Ziemi.

Wczoraj jednak wszystko stało się jasne – na Księżycu potwierdzono obecność wody. Wpłynie to bez wątpienia na plany eksploracji w najbliższych latach. NASA oznajmiła, że doszło do „jednoznacznego wykrycia wody molekularnej” za pomocą Sofii (Stratospheric Observatory for Infrared Astronomy).

To było kwestią czasu

Woda na Księżycu była, ale nie udawało się tego do tej pory potwierdzić. Naukowcy od wielu lat przypuszczali, że znajduje się ona w formie lodu.

„SOFIA wykryła cząsteczki wody (H2O) w kraterze Clavius, jednym z największych kraterów widocznych z Ziemi, znajdującym się na południowej półkuli księżyca”.

-czytamy w komunikacie NASA.

„Mieliśmy wskazówki, że H2O – woda, którą znamy – może być obecna po nasłonecznionej stronie Księżyca. Teraz wiemy, że tam jest. To odkrycie podważa nasze rozumienie powierzchni Księżyca i rodzi intrygujące pytania o zasoby istotne dla eksploracji kosmosu”.

– powiedział Paul Hertz, dyrektor Wydziału Astrofizyki w Dyrekcji Misji Naukowych w siedzibie NASA w Waszyngtonie.

Jak to wpłynie na najbliższe plany NASA dotyczące wysłania załogowych misji na Księżyc? Na razie brak jest konkretów, ale na pewno najbliższe lata będą przełomowe w eksploracji Księżyca właśnie.

źródło: NASA


Posłuchaj nas!