Raczej mało prawdopodobne jest, że ogłoszenie ma dotyczyć ostatniego kontaktu sondy z asteroidą Bennu, bo wspomniana asteroida za wiele wspólnego z Księżycem nie ma… Lakoniczna informacja, jaka wyszła ze strony NASA mówi o ​​”postępach w wysiłkach NASA, aby dowiedzieć się o Księżycu w celu wsparcia eksploracji kosmosu”.

Kluczowa informacja jednak to fakt, że odkrycie pochodzi z Sofii (Stratospheric Observatory for Infrared Astronomy). Jest zmodyfikowany samolot Boeinga, który osiąga znacznie większe wysokości i jest w stanie obserwować za pomocą teleskopu znacznie więcej, niżeli możemy widzieć z Ziemi.

Konferencja odbędzie się w poniedziałek, 26 października w godzinach popołudniowych czasu polskiego. Na pewno będziemy śledzić informacje i przekażemy je na bieżąco.

Sonda NASA z powodzeniem pobiera próbki z asteroidy Bennu

SpaceX przyspiesza: na Księżycu już w 2021 roku

SpaceX zapowiada, że ich statek wyląduje na Księżycu do 2021 roku. Oznacza to, że maksymalnie do 2023 roku na Księżycu powinni wylądować astronauci Elona Muska. Udzielił on dość obszernego wywiadu magazynowi „Time”.

„To zabrzmi dość szalenie, ale myślę, że moglibyśmy wylądować na Księżycu w niecałe dwa lata. […] Z pewnością w przypadku pojazdu nieskończonego jest to ryzykowne stwierdzenie, ale myślę, że dwa lata to realny termin. Rok lub dwa lata później powinno udać się, wysłać tam załogę. Czyli góra cztery lata od dzisiaj”.

Oczywiście ekscentryczny miliarder nie odpuścił okazji, aby wbić delikatną szpilkę władzom USA i samej NASA:

„Ciężko jest przekonać NASA i władze, że możemy to zrobić. Dosłownie łatwiej jest wylądować na Księżycu niż spróbować przekonać NASA, że możemy to zrobić”.