Podobnie jednak, jak w przypadku supersamochodu, pozostaje w mojej strefie marzeń. Nie wiem, czy byłbym w stanie go wykorzystać. Dzięki uprzejmości Microsoft Polska mam okazję się przekonać. Na jakiś czas zagości na moim biurku i da się poznać bliżej.

Żebyśmy mieli tylko jasność, Microsoft nie płaci za ten test. Owszem, użycza sprzęt, ale tutaj współpraca się kończy. Mój pogląd na ten moment jest jednak zaburzony, ponieważ mam możliwość pracowania na czymś tak unikatowym, że mordka cieszy mi się, jak tylko jest w polu widzenia.

Microsoft Surface Studio 2

Surface Studio 2 to AiO od Microsoftu wyposażony w potężne bebechy. Do dyspozycji będę miał 32 giga RAMu, procesor i7 oraz kartę graficzną GeForce GTX 1070. Tutaj jednak kończy się podobieństwo do zwykłych PC. Zamknięte jest to w formie właściwie samego monitora, a tak naprawdę to podstawki. Tak, całe bebechy tego potwora zamknięte są w podstawce, która wcale nie jest taka duża. Ogromny 28 calowy dotykowy ekran połączony jest z podstawką fikuśnym i świetnie wyważonym zawiasem. Microsoft umie w te klocki, właściwie to w zawiasy. Ich linia Surface cechuje się naprawdę wysokim poziomem dopracowania tego elementu.

Kolejnym argumentem, który pozwala mi porównać go do supersamochodu jest cena – 23 000 zł. Również robi wrażenie. Dobrze, że w zestawie znajduje się Surface Dial, czyli urządzenie pozwalające na nowe sposoby interakcji z oprogramowaniem. Nie będę ukrywał, bardzo cieszę się na ten test oraz na to, że nie muszę się przesadnie z nim spieszyć. Dzięki temu początkowa ekscytacja może zniknie i będę w stanie bardziej obiektywnie na niego spojrzeć. Na ten moment jestem w stanie stwierdzić jedno, dawno żaden sprzęt nie wywołał na mnie tak piorunującego wrażenia.


Posłuchaj nas!