W ubiegłym tygodniu, w poniedziałek w Ikea ruszyła sprzedaż tęczowych toreb. Dzień nieprzypadkowy, ponieważ 17 maja to Międzynarodowy Dzień Przeciw Homofobii, Transfobii i Bifobii. Firma postanowiła przeznaczyć dochód ze sprzedaży na rzecz telefonu zaufania dla dzieci i młodzieży więc cel szczytny, szczególnie że w Polsce zdrowie psychiczne dzieci już narodzonych jest traktowane mówiąc delikatnie – po macoszemu.

Okazanie wsparcia środowiskom LGBT+ poprzez Ikea spotkało się z krytyką i nawoływaniem niektórych polityków do bojkotu sklepu, ponieważ jak wszyscy dobrze wiemy, tęcza jest lewacką ideologię, która ma na celu zniszczyć Polskę. Mało ważne, że akcja wesprze całodobową linię pomocową, która działa od 12 lat i jest prowadzona przez Fundację Dajemy Dzieciom Siłę. Ludzie, którzy tam pracują odbierają ok 60 tysięcy połączeń rocznie. Mówiąc krótko, nawołujący do bojkotu krzykacze stanowczo pokazali właśnie dzieciom środkowy palec.

Najpierw Szwedzka Ikea, teraz Duńskie LEGO

Jakby komuś było mało Lego wypuści na rynek zestaw klocków w tęczowych kolorach i będzie on w sprzedaży od 1 czerwca. Projekt nosi nazwę „Wszyscy są niesamowici”. W zestawie znajdują się klocki i mikrofigurki w 11 kolorach, które tworzą tęczę. Kolory mają odzwierciedlać nie tylko różnorodność seksualną, ale również mnogość kolorów skóry. Żadna z figurek nie ma określonej płci. A fioletowy ludzik z peruką jest najprawdopodobniej ukłonem w stronę wszystkich drag queens.

Projektant i pomysłodawca jest przedstawicielem LGBT+ i jak sam wspomina gdy był dzieckiem mówiono mu czym powinien się bawić, jak się ubierać itd. Zawsze był w jakiś sposób pouczany. A jak wszyscy wiemy albo nie wiemy najlepsza jest akceptacja. Potrzebna przede wszystkim dzieciom.

Czy będzie zachęta do bojkotu w przypadku Lego? Pewnie znajdą się tacy co będą krzyczeć, ale czy warto ich słuchać? Nie sądzę. Czy ten artykuł cokolwiek zmieni? Niekoniecznie. Skoro nawet papież obrywa za obrażanie uczuć religijnych w kontekście tęczy to nic nie powinno już dziwić.

Panie i panowie dożyliśmy czasów, gdzie wszyscy przypierniczają się do absolutnie wszystkiego zaczynając od Smerfów, przez Gumisie i na tęczy kończąc. Żyjmy i pozwólmy żyć innym. Przez izolację i zamykanie się na cztery spusty niektórym najwyraźniej się priorytety nieco poprzestawiały. Uprzejmie przypominam, że wszyscy jesteśmy jeno mięsem jak to powiedział pewien klasyk.


Autorką artykułu jest Alexandra Ross.


Posłuchaj nas!