Najlepszy smartwatch na świecie doczekał się swojej 2 generacji | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Najlepszy smartwatch na świecie doczekał się swojej 2 generacji

Opublikowano 1 rok temu - 1


Chodzi mi o Pebble. Jeśli w jakiś magiczny sposób nigdy nie natrafiłeś na tą nazwę i nie wiesz co to Pebble już tłumaczę.
pebble2f0a6577

Firma i produkt jednocześnie o tej samej nazwie, której bardzo dużo osób wróżyło upadek. Dopracowali oni idee Smartwatcha w 2012 zakładając projekt na kickstarterze, na którym chcieli zebrać 100 000 dolarów.

To sto tysięcy zebrali w aż 2 godziny SIC! a w ciągu całego czasu trwania kampanii czyli 30 dni zebrali 4 700 000 dolarów stając się najszybciej i najbardziej ufundowanym projektem w tym serwisie. A to wszystko za sprawą topornej monochromatycznej koperty ze 128 kilobajtami pamięci (tak, kilo, nie mega). Bardzo karkołomne zadanie sobie postawili, a na domiar wszystkiego jeszcze swój OS do tego chcieli zrobić. I co? Spektakularny sukces. A Pebble nie miał nawet dotykowego ekranu i rozdzielczość niczym Twoja Nokia z lat 2000 czyli jakieś 120x140;)

Jestem gadżeciarzem, jak większość ludzi odwiedzającej nasz serwis, Pebbla posiadam, a sama idea technologii ubieralnej bardzo mnie interesuje, tak samo jak IoT. W posiadanie Pebble udało mi się wejść przy okazji wyprzedaży czarnopiątkowej na stronie producenta. Jest toporny, nie ma wodotrysków, ale te cechy należy traktować jako zaletę a nie wadę. Ładowanie przez 2h raz na tydzień, nie trzeba się martwić o niego bo po uderzeniu w ścianę pozostaje niewzruszony, wodoodporny (prysznic i basen zaliczył) i miał jeszcze jedną funkcję z której byłem najbardziej zadowolony. Wibrowanie ;)

pebble_time_original_(2)_original

Z tego ficzera po półtorej roku posiadania tego zegarka korzystałem najczęściej. Po około 7 miesiącach wyłączyłem właściwie wszystkie powiadomienia na zegarku poza informowaniem mnie o tym, że ktoś do mnie dzwoni. Wibracje natomiast były takie świetne ponieważ... budzik wibrujący Ci na nadgarstku jest zmyślnym rozwiązaniem. Zwłaszcza jak nie chcesz budzić całego domu. Pierwszy raz z tym budzikiem był... Nie wiedziałem co się dzieje, czy przyszedł po mnie szatan i chce mi zabrać duszę czy co... Ważne że działał.

Pebble działał najlepiej z Androidem. To taki minus pewnie będzie dla niektórych dlatego o tym wspominam. Aktualnie nie korzystam z Pebble tylko z niedawno nabytego na wyprzedaży w Tesco FitBit One. To znajduje się na lewej ręce:) Na prawej natomiast teraz noszę ZenWatch2 w ramach testów, o których niebawem na blogu.

IMG_7716

Miałem do czynienia z wieloma smartwatchami ponieważ obracam się na co dzień również w środowisku gadżeciarzy i miałem okazję przebywać z zegarkami od Apple, Samsunga, Motoroli, Alcatela, Manty, Kruger&Matz etc. I z całą pewnością mogę powiedzieć jedno - na tą technologię przyjdzie jeszcze pora, tak jak kody QR były zbyt wcześnie wprowadzane do naszego życia tak samo według mnie jest ze smartwatchami. Musimy jeszcze poczekać ponieważ teraz niestety jest to kajdan, który cały czas chce nam przeszkadzać przypominając o powiadomieniach jednocześnie co chwila błagając o energię (z Pebblem jest inaczej, 7 dni to nie "cochwila"). Dlatego właśnie przesiadłem się na krokomierz od FitBita który także tydzień potrafi poradzić sobie bez wizyty w porcie USB.

Mój znajomy wsparł na kickstarterze ich wcześniejszy projekt - Pebble Time i także znalazł dla niego zgoła inne zastosowanie. W moim przypadku był budzikiem wibracyjnym, w jego przypadku jest przypięty do kierownicy motoru i wyświetla wskazówki nawigacyjne. Cool (Pozdro Paweł ;) ). Ciekawostką jest to, że Pebble jako firma ma dosyć oryginalny model biznesowy - każdy sprzęt który wchodzi na rynek jest najpierw poprzedzony kampanią na Kickstarterze (zawsze udaną).

No ale po co ja właściwie zakrzątam Ci głowę tymi informacjami? Otóż był to taki przydługi wstęp i rozwinięcie po to aby przedstawić Ci nowe produkty od Pebble. Tak, wiem, od czasu pierwszego Pebble wyszło kilka jego wersji, ale te najnowsze według mnie zasługują na najwięcej uwagi.

Na nowych kampaniach oprócz drugiej generacji Pebble wprowadza nowe ubieralne gadżety i to na nie chciałbym zwrócić Twoją uwagę.

W momencie pisania tego artykułu projekt Pebble 2 na kickstarterze ma z potrzebnego 1000000 uzbierane 9634770 czyli jakieś 967%.

1

 

 

Jeśli interesuje Cię nowy Pebble 2 czy też Time 2 to zapraszam do zapoznania się z nimi na stronie projektu :)

Mnie najbardziej zainteresował Pebble Core.

2

Core - Pebble wymyślił iPoda Shuffle na nowo ale....

Tym razem działa tutaj Spotify, mamy gniazdo na kartę SIM 3G, bluetooth oraz Wifi + dodatkowo moduł GPS. Telefon zostawiamy w domu i jazda :) Jak dla mnie to jest coś czego świat potrzebuje i skorzysta na jego powstaniu. I to za 69$. No i ten nowy iPod ma 2 programowalne przyciski które możesz wykorzystać jeśli jesteś hakerem, a nie biegaczem.

Core posiada wbudowane 4Gb pamięci więc audiobooki czy też podcasty też się zmieszczą. Ślad zapisany przez moduł GPS będziemy mogli załadować do naszych aplikacji sportowych jak Endomondo, Runkeeper czy Strava. To maleństwo pozwalać ma nawet na 9h słuchania muzyki i śledzenia trasy (przy wyłączonym module 3G).

Dodatkowo mamy tutaj funkcję SOS, dzięki której wysyłamy predefiniowaną wiadomość pod jakiś numer. Świetnie.

2bac587dbf7448c6e48ce2aeb101ef35_original

Jeśli jesteś hakerem dostajesz programowalny mikrokomputer z 2 przyciskami działający pod kontrolą Androida 5.0. Ten komputer ma wszelką potrzebną łączność i GPS, możliwości są nieograniczone.

a0baf7735041c70f7bab6868b992957f_original

Tak jak wspominałem wcześniej, Smartwatche są już jakiś czas na rynku i według mnie musza przejść kilka stopni ewolucji, natomiast Core jest świetnym przykładem technologii ubieralnej, która niebawem wraz z IoT będzie wszędzie w koło.

7d764f09ddd7a768127fbaf7647001ed_original

Wsparłeś ich? Tuptasz nóżkami i nie możesz się doczekać wysyłki w styczniu? A może uważasz fenomen Pebble za coś całkowicie zbędnego i zbiorowe halucynacje. Daj znać w komentarzu.

 

Od czasu jak zaczynałem pisać ten artykuł projekt zyskał dodatkowe 5000 dolarów... a licznik będzie bił jeszcze przez 27 dni.