To ostatni film, w którym w rolę brytyjskiego agenta specjalnego wcieli się Daniel Craig. W „Nie czas umierać” zagra Agenta 007 już piąty, ale i ostatni raz, co będzie stanowiło swoiste zwieńczenie małej serii filmów z jego udziałem

Tylko dwóch aktorów ma na swoim koncie więcej wystąpień w roli Bonda niż Craig. Są nimi Sean Connery i Roger Moore, którzy zanotowali odpowiednio 6 i 7 filmów z ich udziałem. Pierwszym filmem zbliżającego się do końca kadencji obecnego Bonda był Casino Royale z 2006 roku. Po piętnastu latach Daniel Craig ostatecznie żegna się z serią, a jego pożegnanie zobaczymy najprawdopodobniej 8 października.

Nadchodzi finał dla Jamesa Bonda

No właśnie, najprawdopodobniej. Na dzień dzisiejszy premiera filmu została przesunięta czterokrotnie, ostatni raz w styczniu tego roku. Pierwszy zwiastun ukazał się już pod koniec 2019. Jak nietrudno się domyślić, powodem tych opóźnień jest panująca obecnie pandemia. Miejmy nadzieję, że jesienią sytuacja pozwoli już na spokojne wprowadzenie filmu do kin.

Ostatnie 4 części były zgoła inne od poprzednich. „Casino Royale” można uznać za pewnego rodzaju redesign szpiegowskiej serii. Zrezygnowano wtedy z nadmiaru abstrakcyjnych gadżetów i mocno komediowego nastroju na rzecz bardziej stonowanego wizerunku produkcji, czerpiąc garściami z tytułów takich jak Jason Bourne i Mission Impossible. Wszystkie 4 filmy prowadzą do zwieńczenia akcji w „No Time to Die”, więc po nadchodzącym finale możemy spodziewać się podobnego do nich wydźwięku.

Jako, że James Bond w obecnym wydaniu niedługo zakończy swoje zmagania, wśród fanów pojawiają się już pytania o to, kto zostanie jego następcą. Głos na ten temat zabrał poprzednik Craiga, Pierce Brosnan. Mimo, że nie ma informacji na temat tego, kto ostatecznie otrzyma rolę, wytypował on już swoich faworytów. Są nimi gwiazdor filmów Marvela Idris Elba i Tom Hardy, który wystąpił m. in. w popularnym serialu Netflixa „Peaky Blinders”. Ze strony producentki filmów o 007, Barbary Broccoli nie padły jak dotąd żadne wieści na temat prawdopodobnego nazwiska nowego aktora. Czas pokaże, czy prognozy Brosnana okażą się trafne, czy też Jamesa Bonda zagra ktoś zupełnie inny.


Posłuchaj nas!