Na prawie miesiąc zmieniłem swoje WiFi na TP-Link Deco M4




Na prawie miesiąc zmieniłem swoje WiFi na TP-Link Deco M4

Opublikowano 3.04.2019 21:19 -


Prawie miesiąc temu przyszedł do mnie zestaw TP-Link Deco M4, aby przeprowadzić testy. Przez ten czas po prostu wszystkie swoje urządzenia podłączyłem do nowego WiFi i obserwowałem. Co zauważyłem?

Przede wszystkim stabilność. Jeśli miałbym w jednym zdaniu podsumować okres testów, to właśnie brzmiałoby ono: Bezobsługowo oraz stabilnie, taki jest zestaw TP-Link.

Jak wyglądało moje domowe WiFi, zanim włączyłem Deco? Posiadam router/modem z Vectry, który pomimo nadawania sygnału w 5GHz całego domu nie jest w stanie pokryć. Router jest w jadalni, w salonie jest dostateczna jakość sygnału, natomiast w sypialni tragiczna — rwie co chwila, nie da się stabilnie korzystać.

Tak, zdaję sobie sprawę, że dołożyłem jeszcze jedno urządzenie — musi być lepiej. Mógłbym nawet rzec — taki był przecież plan. Wiedziałem, że lepszego pokrycia mieszkania stabilnym WiFi nie osiągnę bez dodatkowego Access pointa. Tutaj właśnie wychodzi pierwszy (z wielu) plusów zestawu od TP-Link.

W opakowaniu znajdują się dwa urządzenia. Sieciowym (w sensie sieci telekomunikacyjnej) ekspertem nie jestem. Od razu kolejny plus dla Deco — konfiguracja okazała się bajecznie prosta. Instrukcja dołączona do opakowania robi właściwie jedno — kieruje nas do aplikacji. To tam wszystko możemy skonfigurować.

No dobra. Nie wszystko. Jeśli jesteś z wykształcenia (bądź z zamiłowania) sieciowcem to jestem właściwie w 100% pewny, że znajdziesz inny, lepszy sprzęt dla Twoich wymagań. Deco M4 to według mnie jednak sprzęt działający bez problemu od wyjęcia z pudełka i niewymagający właściwie żadnej wiedzy w zakresie sieci komputerowych.

Konfiguracja poprzez telefon obu urządzeń, do momentu rozsiewania działającej sieci WiFi zajęła mi jakieś 5 minut. W ten czas wliczam rozruch urządzeń i nawiązywanie połączenia z siecią. Efekt?

Prędkość mierzona stojąc nad routerem Vectry

Prędkość stojąc nad Deco M4

Prędkość w przy najdalszej ścianie w mieszkaniu na sieci z routera Vectry wynosiła 0. Nie dało się zmierzyć ze względu na ciągłe zrywanie sygnału.

Prędkość na sieci rozsiewanej przez Deco (upewniając się, że jestem podłączony do najbliższego AP):

I tutaj pierwszy wniosek. Około 40% prędkości zniknęło. Wiem jednak dlaczego się tak stało. Urządzenia względem siebie nie były ustawione optymalnie. Gdy przestawiłem je w lepsze miejsce, to spadek wynosił około 20%. Nie jest to jednak dla mnie akceptowalne umiejscowienie, ponieważ nie dość, że muszę używać dodatkowego przedłużacza, to stoi zbyt na widoku i przeszkadza. Mając komfort światłowodu, jestem w stanie poświęcić te 40% w najdalszym miejscu mieszkania na rzecz porządku w domu.

Kolejne spostrzeżenie. Gdy wszedłem do sypialni, mijało kilkadziesiąt sekund, zanim telefon przepiął się na bliższy AP. W tym czasie dokonałem pomiaru i sporo się zdziwiłem.

Był zasięg, stabilny, jednak ze znacznym spadkiem prędkości - 80%. Patrzę tylko na prędkość w dół, ponieważ w górę u mnie jest niestabilne nawet na kablu :)

I tutaj mógłbym skończyć tę recenzję. Jest jednak pewna rzecz, o której warto wspomnieć. Reszta funkcji aplikacji Deco.

Wiemy dokładnie co dzieje się w naszej sieci (poza tym, dlaczego mój Pixel tylko tutaj zgłasza się jako HTC 🤔), mamy podgląd do każdego urządzenia. Dodatkowo dostajemy powiadomienia za każdym razem, gdy nowe urządzenie się podłączy i możemy zdecydować co zrobić, blokować/filtrować/banować etc.

Skoro mowa o filtrach. Ta funkcja jest naprawdę rozbudowana. Od podstawowych filtrów działających na zasadzie blacklisty domen po harmonogramy blokad. Tworzenie użytkowników i przypisywanie do nich urządzeń (różne reguły filtrowania dla różnych userów). Limity korzystania z Wifi itp. Na prawdę można tutaj poszaleć.

I przychodzi dzisiejszy dzień. Dzień rozstania, w którym muszę pożegnać się z Deco M4, ponieważ zestaw ruszy w dalszą przygodę, do kolejnego testującego. Mam nadzieję, że rozczaruje go tak samo pozytywnie, jak mnie. To nie jest wpis sponsorowany. Sprzęt został mi użyczony od marki TP-Link, jednak bez jakichkolwiek zobowiązań z mojej strony (poza tym, że wpis, który czytasz powstanie). Deco M4 (rodzina urządzeń Deco jest większa, warto sprawdzić, jeśli Cię zainteresowało) to bardzo stabilne i proste rozwiązanie WiFi dla domu. Out of the box po prostu działa w kilka minut. Działa szybko, obsługuje dużo urządzeń na raz (do 100) i jest w stanie pokryć do 260 m2 powierzchni dobrą jakością sygnału.

Jego minus? Może cena. Dlaczego może? To kwestia preferencji. W czasie gdy piszę ten artykuł, cena waha się od 440zł do 500. Czy to dużo? Jak za dwa, dobrej jakości urządzenia, które w dodatku wyglądają bardzo ładnie — nie, nie wydaje mi się dużo. Powiedziałbym raczej — odpowiednia cena za to, co dostajemy.