Może nowy Steve Jobs będzie lepszy od poprzedniego? | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Może nowy Steve Jobs będzie lepszy od poprzedniego?

Opublikowano 2 lata temu - 4


Już jakiś czas mówi się o nowym filmie, który ma opowiedzieć historie kontrowersyjnego Steva Jobsa. Opowieść o jego życiu jest naprawdę bardzo interesująca, przynajmniej na tyle na ile została przedstawiona w jego biografii, stworzonej przez Waltera Isaacsona. Lektura obowiązkowa dla każdego fana marki, ale nie tylko. Oczywiście, są momenty, które są ważne ale mało interesujące, jak to zwykle w tego typu książkach bywa, jednak efekt końcowy jest wart poświęcenia własnego czasu dla tej małej encyklopedii.

Kiedy w planach pojawił się pierwszy film z Ashtonem Kutcherem, byłem zachwycony. Tym bardziej, że sam aktor do złudzenia przypominał Jobsa za młodu. Trailery zrobiły swoją robotę i zachęciły mnie do obejrzenia tej produkcji i... przyznam szczerze, że byłem zażenowany tą cukierkową laurką. Marzy mi się, by film o Jobsie, który był także i mroczną postacią narkęcił David Fincher (ten od The Social Network czy chociażby od ekranizacji Dziewczyny z tatuażem, oczywiście jest tego więcej, np. House of Cards czy Fight Club). Klimat w jego filmach jest niesamowity, mroczny, doskonale oddałby sylwetkę Jobsa i opowiedział jego historie w takim środowisku.

Póki co mamy jednak produkcje Pana Danna Boyle'a, który przygotował swoją wersje biografii Jobsa. Główny aktor, ani troche nie przypomina Jobsa, ale umówmy się, że nie ma to żadnego znaczenia. Zresztą patrząc na trend z podobnym Ashtonem Kutcherem, niech główny aktor w kolejnej produkcji w ogóle nie przypomina założyciela Apple. Trailer dołączony w nagłówu, zapraszam do obejrzenia. Sam film zaś pojawi się w połowie października i mam cichą nadzieję, że nie okaże się takim gniotem jak pierwsza produkcja.

Czy sam trailer zachęca do obejrzenia filmu? Szczerze mówiąc gdybym gościa nie znał, to bym się nawet filmem nie zainteresował. To jednak dobry prognostyk, zgodnie z ideą - im gorszy trailer, tym lepszy film, jestem całkiem spokojny.