Mój ulubiony sprzęt roku 2019: Sony WH-1000XM3 [Gustaw]

Mój ulubiony sprzęt roku 2019: Sony WH-1000XM3 [Gustaw]

Opublikowano 10.01.2020 14:49 -


Jeszcze kilka tygodni temu miałbym zagwozdkę, jaki sprzęt wybrać jako ulubiony w minionym roku. Miałem przynajmniej kilku pretendentów do tego tytułu. Nie trzeba było jednak ośmiu sezonów, by grę o tron wygrał nieoczekiwany kandydat. Wystarczyło kilka dni i dwie podróże.

Gdybym miał wybierać ulubiony sprzęt zeszłego roku jeszcze w połowie grudnia, to mój wybór padłby prawdopodobnie na jeden z testowanych przeze mnie sprzętów firmy House of Marley, która nie tylko dla mnie jest odkryciem roku. Chwali ją praktycznie każda osoba w redakcji, która miała z nią do czynienia. Silną pozycje miałyby pewnie także sprzęty od DJI ze świetnym gimbalem, kamerą sportową bądź ciągle dobrymi i interesującymi dronami. Wszystko zmienił jeden tekst na Dailyweb i trochę przypadku.

Przy okazji Black Friday pojawiło się u nas kilka tekstów, w których prezentowaliśmy Wam ciekawe okazje, przygotowane przed producentów na ten dzień. Sam zainteresowałem się tekstem Sebastiana o słuchawkach Sony WH-1000XM3. Nieopatrznie podzieliłem się tą informacją z moją dziewczyną.

sony wh-1000xm3

Do tej pory miałem niewielką styczność ze słuchawkami z ANC, czyli aktywnym tłumieniem szumu. Ot, kilka razy, po kilka minut, miałem na uszach kupowane przez kolegów sprzęty. Zazwyczaj miało to miejsce w biurze lub w mieszkaniu. Nigdy nie uważałem także, że przy moim trybie życia tego typu zabawka mi się przyda. Zwłaszcza że ceny sensownych modeli zaczynały się od 1000 złotych, a to całkiem sporo.

Tutaj cała na biało zjawia się Patrycja, która po jednym wspomnieniu o promocji, kupiła mi WH-1000XM3 pod choinkę (tu powinna pojawić się alternatywna historia, o Mikołaju czy Gwiazdorze, ale gonią mnie deadline’y i to te z tych krwiożerczych). Obyło się więc bez godzin porównań i jeżdżenia po sklepach w celu przymierzania i oglądania różnych modeli. Zostałem z drogimi słuchawkami, bez przekonania czy w ogóle będą pasować mi na uszy i dziewczyną przekonaną, że właśnie spełniła moje odwieczne, głęboko skrywane marzenie.

Obaw było całkiem sporo. Poza tą główną, związaną z tym, że nie będę wykorzystywał możliwości tego sprzętu, pojawiło się też kilka mniejszych. Zastanawiałem się, czy pasować będą one w ogóle na moją głowę i czy nie będę męczył się, nosząc je dłużej. Nie byłem przekonany także jak Sony WH-1000XM3 spisywać się będą razem z iPhonem którego używam. iPhone nie obsługuje bowiem kodeka aptX, a NFC służy mu jedynie do wchodzenia do tramwaju łączenia się z innymi urządzeniami i usługami Apple.

sony wh-1000xm3

Na szczęście żadna z tych obaw się nie spełniła. Z racji stylu życia i podjętych wyborów nie mam prawa jazdy, a moim głównym środkiem transportu, z którego dodatkowo dość często korzystam, jest pociąg. Właśnie kilkugodzinny powrót od rodziny ze świąt był pierwszym poligonem doświadczalnym dla WH-1000XM3. Słuchawki sprawdziły się wyśmienicie. Okazało się, że są bardzo wygodne, dzięki czemu mogłem je mieć przez całą 4- czy 5-godzinną podróż. Dodatkowo naprawdę świetnie tłumią zewnętrzne dźwięki, dzięki czemu słuchając nawet cicho muzyki, niestraszne mi krzyczące dzieci, czy głośne rozmowy przez telefon. Do tego bateria, która wytrzyma prawie 30 godzin słuchania muzyki z włączonym ANC i bezproblemowa współpraca z moim iPhonem. Nic mi więcej do szczęścia nie potrzeba. Z WH-1000XM3 nawet głośna na co dzień kolejka podmiejska jest dla mnie miejscem pracy, w którym czuję się komfortowo. Właśnie w kolejce SKM, gdzieś między Gdynią a Sopotem, piszę te słowa.

sony wh-1000xm3

Tekst ten wyłamuje się trochę z założonych ram tej serii, gdyż nie odnosi się ani do sprzętu, który pojawił się na rynku w tym roku, ani tym bardziej do sprzętu testowanego na łamach Dailyweba. Jednak Sony WH-1000XM3, nie boję się tego powiedzieć, zmieniły moje życie na lepsze, więc mam nadzieję, że nasz Naczelny wybaczy te małe nagięcie zasad. A Ty masz jakiś sprzęt, który tak zaskakująco wpłynął na Twoje życie?

Wieści z Rozładowani.pl