To jest jeden z tych momentów, gdy myślę, że nasza rzeczywistość nie może być bardziej absurdalna. Wtem wjeżdża Bożenka z Klanu ze złotą myślą na niedzielę (generalnie weekend spędziłam odcięta od socialów i post dotarł do mnie w niedzielę wieczorem). Bardzo mnie cieszy, że ludzie z mojej społeczności instagramowej podrzucają mi takie ciekawe kwiatki. Serio.

Autorce najprawdopodobniej przyświecała myśl, że promowanie słabości w social mediach koniec końców doprowadzi do tego, że ciałopozytywnością będziemy przykrywać swoje wady, słabe punkty i przez to nie będą się rozwijać na różnych płaszczyznach. Problem w tym, że dla każdego ten rozwój może być inny, tak jak dla każdego czym innym jest szczęście.

Niektórzy mają problemy zdrowotne, których nie da się tak po prostu przeskoczyć. Inni całe życie się odchudzali, aż popadli w zaburzenia odżywiania… Cała masa ludzi ma przeróżne problemy i słabości.

I TO DOBRZE, ŻE W KOŃCU MAJĄ ODWAGĘ, BY O TYM MÓWIĆ!

Rozwój i zmiany są ważne jasne. Pełna zgoda, ale nie za wszelką cenę, a tym bardziej nie za cenę kolejnych problemów. Nigdzie nie widzę „mody na brzydotę”, a raczej modę na to by się dobrze czuć ze sobą niezależnie od tego ile ma się kompleksów. I to jest dobre.

Moda na brzydotę, czy zwykły hejt?

W sieci wylał się ocean hejtu na gwiazdkę z Klanu nie bez powodu, bo sam post jest napisany w taki sposób, że można było się spodziewać takich reakcji. Nie zrozumcie mnie źle, zrobiła się prawdziwa burza…

Dla wszystkich, którzy stwierdzili, że „gwiazdka” się nie popisała, chciałabym jednak przypomnieć, jak działają social media, internet i ludzkie umysłu plus nuta kontrowersji czy emocji. Czyżby Bożenka poszła na kurs influencerski do Jasona Hunta? Nie mam pojęcia. Na ile zrobiła to celowo? Tego też nie wiem.

Akcji wywołujących takie burze spodziewam się po wielu osobach znanych z szeroko pojętej blogosfery. Jedno jest pewne jeśli celem tej akcji było „poszerzenie świadomości marki” to się udało, ponieważ nie miałam pojęcia, kim jest Bożenka z Klanu do niedzieli wieczorem.


Autorką artykułu jest Alexandra Ross.


Posłuchaj nas!