Testowanie sprzętu wiąże się z miłymi niespodziankami. Do domu przyjeżdża paczka, a w środku znajduje się niepozorne urządzenie. Nieźle wyglądające, niewielkich rozmiarów, doskonale kompaktowe, aby zmieścić się w mojej mocno zagraconej przestrzeni. Na dodatek nic nie stoi na przeszkodzie, aby to urządzenie zabrać na wyjazd. Wrzucić coś na grill, wygodnie się rozsiąść i cieszyć się muzyką. Nie tylko tą z radia. Chociaż, zgodnie z opisem, jest to podstawowe przeznaczenie Lenco DIR-170.

To nie jest elektronika opakowana w marnej jakości plastik, który strach dotknąć, a co dopiero przenieść. Lenco DIR-170 nie psuje wrażeń estetycznych otoczenia i dobrze sobie radzi w trakcie wyjazdów.

A czego można posłuchać na tym sprzęcie? Czego tylko zapragniecie! To kolejny plus Lenco DIR-170. Macie dostęp do WiFi? Wrzucacie radio internetowe. Nie ma Internetu w okolicy? Spokojnie! Jest antena wyłapująca stacje nadające w standardzie FM i DAB+. Oczywiście można także sparować urządzenie z telefonem lub laptopem za pomocą Bluetooth. Wolicie kabel? Ależ proszę bardzo! Lenco DIR-170 zostało wyposażone w wejście AUX. Pobraliście WWWłaśnie podcast na pendrive i teraz chcecie posłuchać? Ten sprzęt jest również przygotowany na tę ewentualność. Bez problemu możecie podłączyć nośnik USB i przesłuchać najnowszy odcinek naszej audycji. Jak widać Lenco DIR-170 jest w stanie zaspokoić wiele różnych potrzeb. To dobrze, ponieważ sprawia, że to niewielkie urządzenie jest w stanie funkcjonować jako centrum multimedialne.

Ciekawe jest także to, że może posłużyć jako budzik lub minutnik. A na dodatek informuje o pogodzie. Lenco DIR-170 po prostu stawiacie w wybranym przez siebie miejscu i możecie cieszyć się mnogością możliwości.

Czas na najważniejsze, czyli na muzykę. Mam dość eklektyczny gust i lubię wrzucać na testowane urządzenia mocno nietypowe utwory. Lenco DIR-170 miało to szczęście, że pojawiło się na mojej półce w momencie, w którym postanowiłem posłuchać black metalu. Przez kilka dni, w trakcie pisania, pracy i programowania, towarzyszyły mi dwa polskie zespoły. Biesy i Odraza. Gorąco polecam, szczególnie fanom cięższych brzmień. Jak poradziło sobie Lenco DIR-170? Zaskakująco dobrze. Black metal to specyficzny gatunek muzyki, który potrafi dowalić głośnikom, szczególnie w przypadku gęstych riffów. Lenco DIR-170 zapewniło mi dobrą jakość, oddech dla perkusji i nie ścięło growlu. Miłośnicy lżejszych brzmień również będą zadowoleniu. Sprzęt radzi sobie z jazzem, rockiem i popem.

Dźwięk jest dobry, nie pojawia się żadne charczenie. Lenco DIR-170 dysponuje różnymi ustawieniami equalizera, które spełniają swoją rolę. Szczególnie w przypadku audycji tematycznych lub gdy zdecydujecie się na słuchanie swojej ulubionej muzyki.

Wnioski? Polecam Lenco DIR-170, szczególnie osobom, które poszukują sprzętu towarzyszącego w pracy i lubią słuchać radia. Tutaj ten sprzęt sprawdza się doskonale. Nic nie stoi na przeszkodzie, aby wykorzystać Lenco DIR-170 jako centrum multimedialne. Jednak tutaj trzeba liczyć się z koniecznością dostosowywania ustawień equalizera do aktualnie słuchanego albumu.