O ile samej idei minimalizmu nikomu raczej przedstawiać nie trzeba tak w przypadku tiny houses bywa różnie. Są jeszcze tacy, co o nich nie wiedzą. Dla niewtajemniczonych to po prostu dom w wersji no właśnie mini? Niektóre z nich są naprawdę imponujące, że aż człowiek zbiera szczękę z podłogi.

W większości są to domki mobilne, czyli domki na kółkach, których popularność w naszym kraju nabiera rozpędu. Dlaczego? Między innymi ze względu na mobilność, ponieważ w dowolnym momencie podpinasz do samochodu i przewozisz w zupełnie inne miejsce. To się wiąże z dużą niezależnością. Dodatkowym plusem tego rozwiązania jest brak irytujących sąsiadów przez ścianę. Turbo fajne jest to, że coraz częściej takie domki są off-grid, czyli posiadają takie bajery jak wypalane toalety, panele słoneczne itd.

Przykład takiego mini domku zobaczysz tutaj

No okej przyczepa na kółkach, ale czy to wszystko? Absolutnie nie. Ilu ludzi tyle podejść do tematu mini domków. Są też na przykład mini domki na wodzie dla kogoś, kto lubi takie klimaty pomysł myślę całkiem spoko, chociaż trudno powiedzieć jak się do takich pomysłów odnosi polskie prawo. Niemniej jednak zerknijcie na ten uroczy domek

Dla fanów natury i lasów również znajdzie się coś ekstra. Kto, będąc dzieckiem nie budował baz w lesie albo nie wspinał się po drzewach? Domek na drzewie w sam raz dla poszukiwaczy takich przygód, którzy znów chcą się poczuć jak dzieci również coś się znajdzie. Tak czy siak, zapraszam do obejrzenia.

Teraz pytanie czy to jest spełnienie marzeń i przeniesienie się do zupełnie nowej rzeczywistości? Niekoniecznie. Dla każdego kto wychował się w małym metrażu z wielkiej płyty, dla kogoś kto lubi minimalizm lub po prostu szuka innego rozwiązania na swoje życie, a przy okazji wielka willa wydaje mu się średnim pomysłem taka opcja świetnie się sprawdzi.

Celowo pokazuję tylko kilka przykładów, chociaż jest ich coraz więcej. Są też osoby, które decydują się na budowę 35 metrowych domków i to też jest jakaś opcja. Złośliwi będą narzekać, a zapaleńcy stwierdzą, że to super inicjatywa w obecnych czasach. Sami oceńcie, ja jestem jak najbardziej na tak.


Autorką artykułu jest Alexandra Ross.