Micro content marketing - lek na leniwych klientów?




Micro content marketing - lek na leniwych klientów?

Opublikowano 24.10.2017 11:04 -


O content marketingu wiele się mówi - niezliczone ilości wpisów na branżowych blogach, masa podcastów i jeszcze więcej książek. Wielu powtarza: content is the king. I wielu ma rację.

Strategia, która polega na pozyskiwaniu klientów za pomocą publikacji przydatnych i bardzo atrakcyjnych treści, których celem jest zainteresowanie zarówno ogólnej, jak i ściśle określonej grupy odbiorców - tak mniej więcej brzmi jedna z najczęściej wykorzystywanych we wszelkich publikacjach definicja content marketingu. No właśnie, przydatnych i bardzo atrakcyjnych treści. Ten zwrot jasno wskazuje, że oczekujemy zaangażowania od naszego odbiorcy. A Ci często, mimo szczerych chęci, nie mają czasu na czytanie długich postów, czy oglądanie kilkunastominutowych filmów.

Badania pokazują, że czas, jaki użytkownicy potrzebują, by zainteresować się naszą ofertą systematycznie maleje - w 2000 roku tzw. "okienko uwagi" wynosiło jeszcze 12 sekund, a w 2015 - już tylko 8,25 sekundy. Dlatego warto zastanowić się, czy do swojej strategii nie wdrożyć jednej z odmian content marketingu - micro content marketingu.

Micro content marketing - co to jest?

Na początek krótki rys historyczny: termin micro content wprowadził już w 1998 roku Jacob Nielsen. Dla niego była to warstwa krótkich zdań i nagłówków, która miała sens dla czytelnika nawet wtedy, gdyby usunięto całą pozostałą treść. W 2002 roku definicję tę rozszerzył Anil Dash, a nawiązuje do niej dziś chociażby Google, które coraz więcej informacji prezentuje w wynikach wyszukiwania, bez konieczności przechodzenia na konkretną stronę.

Micro content marketing to krótkie, łatwe i konkretne treści, które rozwiązują pojedyncze, proste problemy. Micro content marketing nie zastępuje - przynajmniej według mnie - tradycyjnego content marketingu, a jest raczej jego integralną treścią. W skrócie to m.in. wszelkie formy graficzne czy krótkie treści video - na przykład te dobrze znane z Instagrama, czy Twittera.

O czym pamiętać wdrażając micro content marketing?

O tym wszystkim, o czym musisz pamiętać wdrażając każdą inną strategię komunikacyjną. Przede wszystkim - określ swoją grupę docelową. Micro content marketing musi opierać się o rozwiązanie w szybki sposób konkretnego problemu. Problemu, który jest ważny dla Twoich odbiorców.

Po drugie, skup się na najważniejszy i najbardziej użytecznych informacjach. Samo "mięso" - tylko to, co najbardziej interesuje Twoich odbiorców. Jeśli będziesz stosował się do tej zasady, Twoi odbiorcy powrócą na Twój profil/blog, czy gdziekolwiek publikujesz.

Po trzecie, dbaj o wygodę swoich użytkowników. I pod tym hasłem kryje się wiele aspektów. Pamiętaj o optymalizacji treści pod użytkowników konsumujących Twoje treści za pośrednictwem urządzeń mobilnych. Obraz znaczy więcej niż 1000 słów, dlatego też zadbaj o to, by Twoja komunikacja micro content marketingowa była oparta głównie na grafice czy innych formach wizualnych - tekst powinien być jedynie ich uzupełnieniem. Napisałeś dłuższy wpis? Świetnie, ale zilustruj go w formie infografiki i podziel się nią w mediach społecznościowych. Dzięki temu zabiegowi idealnie dopełnisz swoją strategię content marketingową.

Na koniec nie zapominaj o jednym. Marketing z założenia nastawiony jest na zysk. Umieszczaj w swoich treściach wezwanie do akcji, tzw. CTA (call to action), które będzie przekłaJdało się na konkretną konwersję, a co za tym idzie - właśnie na zysk. Ludzka pamięć jest ulotna, a ludzie są - niestety - coraz bardziej leniwi - warto o tym pamiętać, planując swoje działania content marketingowe.