Maxcom MS572 to zdecydowanie jedna z tańszych opcji telefonów pancernych, które oferują dotykowy ekran. Ku mojemu zaskoczeniu, ma on wydajność wystarczającą do wielozadaniowości, a aparat robi zdjęcia, które nie tylko przydadzą się w pracy, ale pozwolą komuś pokazać uchwycone chwile na spacerze. W cenie 700 zł wydawało mi się to niemożliwe, a jednak…

Od początku miałem problem z oceną Maxcom MS572. Urządzenie jest na tyle uniwersalne i dobre, że nie szufladkowałem go w kategorii „tylko do pracy na budowę”, ale z drugiej strony ma kilka wad, które może w pracy nie przeszkadzają, ale typowemu użytkownikowi już tak. Zdecydowałem się zrobić 2 podsumowania dla obu grup docelowych. Jeżeli chciałbyś się zapoznać z oceną MS572 pod kątem ergonomii i wykonania, zapraszam do pierwszych wrażeń.

Bateria i wydajność w Maxcom MS572

4100 mAh przy takich podzespołach, na jakie zdecydowano się w MS572, to sporo. Potwierdziły to testy, bo telefon trzymał się przy życiu spokojnie 2 dni normalnego i czasem intensywnego użytkowania. To zdecydowany plus, tym bardziej że urządzenie nie straciło przy tym na ergonomii. Rozczarowuje z kolei szybkość ładowania 10 W przy takiej baterii. Naładowanie od 0 do 100% zajmuje ponad 3 godziny. Rozumiem konieczność szukania oszczędności, ale jest to moim zdaniem zdecydowanie za mało jak na tę baterię. Jeżeli zapomnicie podłączyć telefonu na noc, rano możecie już z tym nie zdążyć przed wyjściem do pracy.

Wydajność procesora Helio A20 i 3 GB RAM mnie mocno zdziwiła. Uruchomienie Yanosika, Google Maps i dymków Messengera nie spowodowało drastycznego spadku wydajności. Oczywiście, w takim zestawie przełączanie się pomiędzy aplikacjami było trochę dłuższe niż przy działaniu pojedynczo, ale było to dla mnie akceptowalne. Ogółem zestaw ten nie sprawił mi za dużo zawodu. Poddał się przy próbie grania, kiedy licznik wskazywał 20 kl/s. przy „Brawl Stars” oraz przy oglądaniu YouTube w Full HD. Próba ze streamingiem pokazała, że, o ile tylko oglądamy, to MS572 da sobie radę, a;e przy powiadomieniach albo innych działaniach w tle, może łapać już czkawkę.

Screenshot 20210601 185731

Ekran i oprogramowanie

Ekran zastosowany w Maxcom MS572 to słaby punkt specyfikacji na papierze. Testy pokazały, że nie jest tak źle. Ba! Jest nawet przyzwoicie jak na tę półkę cenową. Rozdzielczość HD przy 5,7″ nie należy do najostrzejszych, ale mi ona kompletnie nie przeszkadzała. Obraz wyświetlany był wystarczająco ostry do oglądania filmów na YouTube czy przeglądaniu social media. Technologia IPS gwarantuje bardzo dobre kąty widzenia, więc nawet ten aspekt został obroniony przez MS572. Czy coś mi przeszkadzało? Trochę wyprane kolory – mając na co dzień styczność z telefonami z AMOLED, czułem tę różnicę. Jeżeli ktoś jednak będzie używał MS572 codziennie, zapomni o tej przypadłości w moment. Duży plus za zabezpieczenie wyświetlacza markową ochroną Gorilla Glass.

Maxcom MS572

Oprogramowanie Maxcom MS572 to zdecydowanie najsłabszy element całej układanki. Niestety na tym polu nie za bardzo mam nawet czym bronić Maxcom, bo jest po prostu źle. Android 9 w czystej postaci to już przeżytek, ale można to jeszcze zrozumieć, w końcu grupą docelową nie są tu użytkownicy szukający najnowszego oprogramowania. Nie rozumiem jednak dorzucania kilku opcji w oprogramowaniu bez wyjaśnienia co one robią podczas gdy kilku innych brakuje i to bardzo. Brak odblokowywania twarzą doskwierał mi bardzo mocno, ponieważ MS572 nie posiada czytnika linii papilarnych, zatem za każdym razem musimy wpisywać kod albo wzór tak jak to się robiło jeszcze kilka lat temu.

Wisienką na torcie jest aplikacja aparatu, która jest po prostu tragiczna. Nie dość, że działa wolno, to za każdym włączeniem aplikacji resetują się ustawienia scenerii, nawet HDR powoduje wyłączenie tych ustawień (HDR nie włącza się sam, a jedynie wyświetla się komunikat o potrzebie jego włączenia). Rozwiązaniem jest zainstalowanie dowolnej innej aplikacji aparatu. Zastanawiam się jednak, po co tworzyć swoją aplikację skoro nawet oryginalna od Google jest zdecydowanie lepsza.

Złącza i inne dodatki

Jak na urządzenie wytrzymałe, MS572 jest całkiem nieźle wyposażone. Nowoczesne USB-C, Wi-Fi ac, czy obsługa satelit GPS GLONASS i BEIDOU to zdecydowanie więcej niż bym się spodziewał. O ile samo USB-C może nie wiąże się specjalnie z większymi przeróbkami, o tyle nowoczesne moduły Wi-Fi czy GPS wymagają zaplanowania reszty podzespołów. Co więcej, jest to dodatkowy koszt, który przy cenie finalnej 700bzł może być znaczący. Kompletnym zaskoczeniem jest zastosowanie NFC, który może dla robotnika nie jest specjalnie użyteczny, o tyle dla osoby aktywnej może być błogosławieństwem. Na wyczynowy wyjazd rowerowy bierzesz ze sobą tylko telefon i tyle. Na co komu portfel.

Aparat

Do dyspozycji w telefonie otrzymujemy 5-megapikselową kamerę selfie oraz 13 Mpx z tyłu z lampą błyskową. O ile ta pierwsza służy jedynie do rozmów przez komunikatory, o tyle aparat 13 Mpx mocno mnie zaskoczył. Zdjęć nie można porównywać do matrycy 48 czy 108 Mpx, ale w tej cenie i tych założeniach odstają od moich oczekiwań. Najbardziej zdziwiła mnie ich ostrość nawet przy zmierzchu albo wewnątrz budynku, która daje sobie nieźle radę. Jeżeli tylko utrzymasz nieruchomo telefon, zdziwi cię on swoimi zdjęciami. Przyznaje się, że od wytrzymałego telefonu za 700 zł oczekiwałem tzw. zdjęć z kalkulatora i na szczęście się zawiodłem.

Wytrzymałość

Nie jestem hardcore’owym sportowcem ani budowlańcem, zatem testy wytrzymałości zakładały przeżycie tygodnia z dzieckiem, który rzuca wszystkim, naprawy auta i zmywalnie oleju z telefonu, oraz kilka przygotowanych zrzutów na płytki, piach i kamyki.

Pierwsze testy w rękach dziecka MS572 przeszedł z (dziecięcą ;)) łatwością. Ślina dziecka, trochę pokarmu oraz celowe zrzuty na podłogę nie zostawiły na Maxcomie kompletnie żadnego śladu. Naprawy auta i motocykla również nie były żadnym wyzwaniem. Kilka razy telefon wpadł mi gdzieś pod maskę, ale jedyne rysy, jakie zauważyłem były na słabej folii na ekranie. Zmywanie oleju detergentem to podobna łatwizna dla takiego telefonu jak wszystkie wcześniejsze testy.

Zrzuty w piasek czy celowe wykorzystanie telefonu jako łopaty, również nie spowodowały niczego, co można byłoby uznać za ślad takiej aktywności, ot kilka dodatkowych rysek na folii. Kilka drobniejszych kamyczków zostało w okolicy uszczelki, ale były one łatwe do wyciągnięcia paznokciem.

Chyba nikogo nie zdziwi fakt, że zrzuty na płyty chodnikowe z wysokości kieszeni czy kontakt z kamieniami tak samo nie spowodował żadnych uszczerbków. Gumy zewnętrzne nabrały kilka śladów, które po umyciu i kilku dniach użytkowania niemal kompletnie zniknęły za sprawą równomiernego ubrudzenia.

Ciężko mi stwierdzić, czy Maxcom MS572 dorównuje w kwestii wytrzymałości 3-krotnie droższym urządzeniom CAT, bo nie wbijałem nim gwoździ, ani nie jeżdżę po telefonach samochodem, ale myślę, że mówimy o podobnym poziomie zabezpieczenia. Osoby posiadające telefony CAT pochlebnie wypowiadały się analizując budowę Maxcom MS572.

Dla kogo jest Maxcom MS572?

Jedną z grup docelowych dla telefonu Maxcom MS572 to osoby ciężko pracujące, które potrzebują telefonu wytrzymałego. Takiego, który wytrzyma chwilę w betoniarce i upadki na beton. Myślę, że Maxcom MS572 za 700 zł jest niezłą propozycją dla takiej osoby. Nie dość, że otrzymujemy wytrzymały telefon, to nadal można nim strzelić zdjęcie postępów prac, a nawet przeprowadzić wideokonferencję. Pamiętajmy jednak, że w tej grupie docelowej można kupić również prostszy telefon za 300 – 400 zł bez dotykowego wyświetlacza, co podniesie wytrzymałość urządzenia. Wszystko zależy od oczekiwań pracownika.

Maxcom MS572 16

Drugą grupą, dla których Maxcom MS572 może być atrakcyjny są osoby aktywne i sportowcy, którzy często niszczą swoje telefony przez przypadek. MS572 powstał chyba z myślą o takich osobach. Wnioskuję tak, ponieważ oferuje on całkiem przyzwoitą wydajność w bardzo niskiej cenie, posiada NFC, a rezultaty z tylnej kamery są niezłe. Takie osoby może jednak odstraszyć Android 9 i jego modyfikacja od Maxcom. Niestety nie ma co zakładać, że pojawi się aktualizacja, zatem pozostaje z tym żyć. Czy to dyskredytuje ten telefon? Stanowczo nie. Nadal pozostaje to dobra opcja na telefon zapasowy podczas pływania łódką czy biegania na runmageddonie.