Mark Zuckerberg obiecuje... naprawić Facebooka | DailyWeb.pl

Mark Zuckerberg obiecuje... naprawić Facebooka

Opublikowano 2 miesiące temu -


Wraz z nadejściem nowego roku, Mark Zuckerberg stawia przed sobą samym wyzwania, zresztą (pewnie) jak zdecydowana większość z nas. Swego czasu zamierzał nauczyć się mandaryńskiego, przeczytać więcej książek, czy odwiedzić każdy ze stanów Ameryki. W tym roku postawił przed sobą inny cel: naprawę Facebooka.

I w tym miejscu przychodzi chwila konsternacji: co jest nie tak z Facebookiem, że jego założyciel postanowił go naprawić? Jakie problemy może mieć liczący ponad 2 miliardy użytkowników i mający ogromne przychody serwis?

Co Mark Zuckerberg chce naprawić na Facebooku?

W wielkim skrócie wszystko to, co kryje się pod hasłem "ochrona społeczności przed nadużyciami i nienawiścią, obrona przed ingerencją państw narodowych i upewnienie się, że czas spędzony na Facebooku jest czasem dobrze wykorzystanym". Co może oznaczać to w praktyce? Mark Zuckeberg dokładnie tego nie precyzuje...

Facebook przez wielu traktowany jest jako rzetelne źródło informacji, a jak wiadomo, ostatnio dość głośno było o tzw. fake newsach, które wykorzystywane są do różnych celów. Walka z nimi może być więc jednym z wyzwań, które postawił przed sobą twórca Facebooka.

Mark Zuckerberg podkreślił także, że "wielu ludzi wierzy teraz, że technologia centralizuje władzę, a nie ją decentralizuje". CEO największego portalu społecznościowego na świecie twierdzi, że związane jest to z pojawieniem się pewnych firm technologicznych i rządów, wykorzystujących technologię do obserwowania swoich obywateli. I to właśnie z takimi zachowaniami chce walczyć. Facebook musi zmierzyć się też z coraz większą nieufnością ludzi wobec stale rosnącej władzy, jaką posiada na świecie. Doskonałym tego przykładem może być krytyka, z jaką spotkał się serwis, gdy ujawniono, że za jego pośrednictwem mogło dojść do rosyjskiej ingerencji w wybory prezydenckie w USA z 2016 roku.

Nie wszystko na raz

Zuckerberg stwierdził, że jest to jego osobiste wyzwanie na nadchodzący rok, dodając, że "nie ustrzeżemy się przed wszystkim błędami i nie zapobiegniemy wszystkim nadużyciom, ale obecnie popełniamy ich zbyt wiele". Brzmi ambitnie, ale oby nie skończyło się tak, jak to zwykle bywa w przypadku noworocznych postanowień... ;)