Mapy Google będą dokładniej wskazywać czas przybycia do celu

Opublikowano 4.09.2020 6:58 -


Google zapowiada, że podejmie prace w celu dokładniejszego wskazywania czasu dotarcia do celu. Żeby to osiągnąć, podjęto współpracę z DeepMind.

Mapy Google są podstawową nawigacją dla wielu użytkowników, w tym dla mnie. Doceniam je za aktualne drogi, informacje o robotach drogowych, korkach, a co za tym idzie, sugestie ich ominięcia, jeśli jest taka możliwość. Sprawdziły się także podczas ostatniego wakacyjnego wyjazdu, a dzięki zasugerowaniu innej drogi powrotnej, nie stałem w korkach, zobaczyłem piękne Kaszuby, a czas pokonania tej trasy okazał się o wiele krótszy niż przejazd dotychczasową, dobrze znaną drogą. I to jest właśnie jedna z najlepszych funkcji w Mapach Google, czyli czas dotarcia do celu, uwzględniający wiele aspektów. Okazuje się jednak, że Google nie jest do końca zadowolony z tej funkcji.

Sygnalizacja świetlna w Mapach Google – wreszcie! Tego brakowało

Uczenie maszynowe pomaga w dokładniejszym wskazywaniu czasu dotarcia do celu

Google zauważa, że wskazywany w Mapach czas dotarcia do celu wykorzystuje dane historyczne, aby przewidzieć, jak zmieni się ruch na trasie, po której się użytkownik porusza, w przeciągu najbliższego czasu. Dane te są łączone z aktualną sytuacją na drodze. Następnie, przy wykorzystaniu uczenia maszynowego, obliczany i prezentowany jest czas przybycia do wyznaczonego celu. Wygląda na to, że sprawdzalność czasu na poziomie 97% nie jest Google wystarczająca. Dlatego też firma nawiązała współpracę z DeepMind, która to stworzyła graficzną sieć neuronową. Taki zabieg pozwala na przewidywanie w Mapach Google czasu dotarcia z uwzględnieniem wielu czynników zewnętrznych.

Mapy Google wykorzystają świetną funkcję w CarPlay, a także pojawią się na Apple Watch

Mapy Google uwzględniają czynniki zewnętrze w doborze trasy i prezentacji czasu ich pokonania

Można do nich zaliczyć m.in. aktualną sytuację związaną z zamknięciem dróg lub miast, jako efekt przeciwdziałania pandemii koronawirusa. W takich przypadkach uwzględniane są dane historyczne z okresu ostatnich od dwóch do czterech tygodni, a także dane wcześniejsze. W trakcie wyznaczania tras i prezentowania czasu ich pokonania w Mapach Google brana pod uwagę jest także jakość dróg, czy jest ona utwardzona, czy nie, a także czym jest pokryta. Jeśli jej stan wpłynie na wydłużenie podróży, jest zazwyczaj pomijana. Google podaje, że w wyznaczaniu tras pomagają także informacje przekazywane od lokalnych władz oraz użytkowników. Firma ma tutaj na myśli ograniczenia prędkości, budowy dróg, a także ewentualne opłaty. Na wskazywanie odpowiednich tras wpływają także warunki pogodowe.

Diabeł tkwi w szczegółach, czyli nowości w Google Maps

Uczenie maszynowe pomaga w przewidywaniu ewentualnych trudności na drodze

Okazuje się, że uwzględnianie powyższych danych pozwala Google nie tylko wskazywać kierowcom odpowiednich tras, wyznaczania dokładniejszego czasu ich pokonania, ale także na przewidywanie ewentualnych utrudnień, które mogą wystąpić w przyszłości. Mogą one wpłynąć na wydłużenie czasu pokonania konkretnej trasy. Google zapowiada, że dalej będzie pracować nad tym, aby Mapy dobierały najlepsze trasy dotarcia do celu oraz wskazywały odpowiedni czas ich pokonania.

Źródło: Google

Wieści z Rozładowani.pl