Malezyjski samolot, który zniknął z radaru, znalazł Brytyjczyk dzięki Google Maps?

Malezyjski samolot, który zniknął z radaru, znalazł Brytyjczyk dzięki Google Maps?

Opublikowano 13.09.2018 10:20 -


O tej sprawie było w swoim czasie naprawdę głośno. 8 marca w 2014 roku samolot o numerze MH370 malezyjskich linii lotniczych Malaysia Airlines po prostu wyparował. A przynajmniej takie można było odnieść wrażenie, bo ten nagle zniknął z radarów i mimo prób nie udało się go odnaleźć. Zresztą zagadek, których w związku z lotem nie rozwiązano, jest więcej – np. dlaczego zaraz po starcie maszyna zmieniła kierunek lotu. Kto wie, może już wkrótce poznamy odpowiedzi na to pytanie.

Nie jest to jednak pewne, bowiem co do wersji Brytyjczyka można mieć wiele zastrzeżeń i wątpliwości. Ian Wilson miał natrafić nań przypadkiem, przeglądając kambodżańską dżunglę. To właśnie w jej sercu dostrzegł kształt kojarzący się z samolotem. Obiekt jest długi na niespełna 70 metrów, a przy jego ogonie widać wyraźny ubytek, co ma być świadectwem katastrofy. Według wielu odkrycie Wilsona nie jest wcale przełomowe. Użytkownicy Google Maps argumentują, że kształt samolotu może być efektem zarejestrowania jakiejś maszyny, która po prostu przeleciała tuż pod satelitą Google. Brytyjczyk nie daje się jednak przekonać i deklaruje plany podjęcia prywatnej wyprawy do Kambodży w celu zbadania sprawy.

To kolejna teoria dotycząca tajemnicy lotu MH370. W maju tego roku w australijskim programie „60 minut” eksperci sugerowali, że według wskazań satelity Boeing 777 rozbił się na Oceanie Indyjskim na zachód od Australii. Potwierdzałyby to pojawiające się na plażach elementy maszyny. Według zaproszonych do programu gości los samolotu nie był dziełem przypadku, lecz starannie zaplanowaną intrygą. Zdają się to potwierdzać znalezione w mieszkaniu pilota programy symulacyjne, na których ćwiczył zmienianie kierunku lotu. Przelot maszyny wzdłuż linii tajsko-malezyjskiej miał z kolei pozwolić na wykonanie misji bez wzbudzania czyichkolwiek podejrzeń. Jeden z ekspertów zasugerował też, że pilot mógł włożyć maskę tlenową przed rozprężeniem maszyny i dlatego – pozbawieni przytomności – pasażerowie nie podjęli próby kontaktu z kimkolwiek.

Poszukiwania maszyny w ocenie, które rozwiałyby większość wątpliwości zakończono w styczniu 2017 roku.

Wieści z Rozładowani.pl