Magic Mouse, to chyba pierwszy sprzęt od Apple który budzi moje mieszane uczucia | DailyWeb.pl

Magic Mouse, to chyba pierwszy sprzęt od Apple który budzi moje mieszane uczucia

Opublikowano 3 lata temu - 11


Przygoda z Apple zaczęła się w sumie od iPhone 3GS, kiedy byłem porażony jakością działania ekranu, bawiąc się telefonem kolegi. Potem mój romans z jabłkową marką szybko się rozwinął, do tego stopnia że można o mnie mówić jako o fanboju. Lubie ich produkty, które oczywiście nie są pozbawione wad i staram się skrupulatnie je zauważać, przymykając czasem oko na ceny (które zawsze bolą). Moja sprzętowa rodzina, powiększyła grono o iPada, a teraz dość niedawno o Macbooka. Zyjemy w doskonałej komitywie, a do rodziny dołączyła ostatnio klawiatura, na której się nie zawiodłem.

Nie wiem na ile to historyczny moment w tych moich kilkuletnich przygodach, ale pierwszy raz mam efekt zwątpienia co do produktu od Apple. Złośliwi powiedzą, że dlatego że Magic Mouse pożyczyłem, a nie kupiłem. Bo wiadomo, jak się wyda kupę kasy, to trzeba pokonać wszelkie trudności ;-) Mówiąc jednak poważnie to z myszą od Apple mam jeden problem, który zdołał ewoluować przez tą chwilę korzystania.

Totalnie nie przeszkadza mi jej profil, to że jest niska dla mnie jest nawet zaletą. Scrollowanie jest zdecydowanie inne niż przy tradycyjnej rolce, ale szczerze mówiąc nie robi mi dużej różnicy. Nie odczuwam dyskomfortu, ale też nie ma euforii, jest po prostu okej. Gesty to czysta bajka, poezja, komfort pierwsza klasa. To główna zaleta tej myszy dla mnie. Jednak pierwszy problem jaki miałem z myszą, to jej czułość. Przesuwanie kursora z jednego roku ekranu do drugiego, było dla mnie koszmarne (nawet po zwiększeniu czułości). Właśnie w tym momencie powstał wpis na fanpejdżu, pod wpływem mojego zdziwienia.

Okazało się jednak, że teoretycznie sprawę załatwił program MagicPrefs, który zwiększył czułość MagicMouse. Jednak dalej było mało. Ostatecznie wygląda na to, że z problemem uporała się aplikacja o nazwie SmoothMouse. Czułość w końcu na akceptowalnym przeze mnie poziomie, można działać. Pojawił się jednak drugi problem, który występuje chyba w jakimś stopniu zależnie wspomnianej aplikacji. Otóż mysz sprawia wrażenie mało precyzyjnej, jeśli trzeba kliknąć w niewielki element (trafić w niego, czy też zaznaczyć wybrany fragment tekstu etc.). Teraz szczerze mówiąc nie wiem czy to problem mojego egzemplarza, czy cecha charakterystyczna. Czy macie podobne doświadczenia? Mam jednak wrażenie, że problem ten minimalizuje się gdy wyłączę gest przewijania strony (przesunięcie placem w lewo i prawo) czy włączę domyślną czułość myszy bez zewnętrznego programu. Strasznie irytująca rzecz.

11025194_10153184572054669_7972377547787554465_n-2

Kolejny element, który zaskakuje to baterie. Dopiero licznik wskazywał 26%, po godzinie używania jest już 10% i komunikat o ich zmianie. Czy aby zupełnie normalne? Nie chce oczywiście oceniać urządzenia ostatecznie, ale te kilka drobiazgów jest całkiem irytujące, a co najmniej zastanawiające. Na szczęście mysz mam na kilka dni, więc z pewnością będę mógł się jej przyjrzeć bliżej. Zastanawia mnie jednak alternatywa. Magic Trackpad, to musi być cholernie wygodna sprawa, obawiam się jednak że może się nie sprawdzić do prostej obróbki grafiki, czy do innych aspektów pracy na komputerze, gdzie jednak precyzja pracy kursora jest potrzebna. Trafiają do mnie jednak zapewnienia, że to absolutnie żaden problem, chętnie bym się przekonał i sprawdził na własnej skórze, będę musiał skonfrontować oba urządzenia ze sobą. Dość interesująco również zapowiada się także urządzenie od Logitecha, t630, które dedykowane jest OSX, zaś samo urządzenie jest bardzo podobne do Magic Mouse, nie tylko wizualnie, ale także cenowo (ba jest nawet o 9zł droższe ;-).

Podsumowując te wypociny i pierwsze wrażenia, to szczerze jestem skołowany. Z jednej strony cholernie wygodny gest, profil który myślałem, że będzie przeszkodą, a nie jest, a z drugiej zastanawiająca precyzja i dziwna żywotność baterii (Varta Long Life, na forach piszą o miesiącu użytkowania). Będę musiał się myszy przyjrzeć lepiej, a już z pewnością sprawdzić inne baterie. Zaś jako prawdziwy fanboj Apple, mam cichą nadzieję, że precyzja pracy na MM, to problem tylko i wyłącznie mojego egzemplarza.

Przy tej okazji bardzo chętnie poznałbym Wasze alternatywne rozwiązania co do myszy. Czytając fora, często spotykam się, że ludzie ostatecznie wybierają rozwiązania od SteelSeries czy marki Razer.