Mafia: Edycja ostateczna - olśniewa nie tylko grafiką, warto odpalać odświeżane wersje!

Opublikowano 7.10.2020 21:01 Aktualizacja: 8.10.2020 12:58 -


Moda na kolejne remake'i gier, które w przeszłości stanowiły o sile komputerowej rozrywki, trwa w najlepsze. Jak to w takich sytuacjach bywa - jednym to się podoba, innym wręcz przeciwnie. W moje ręce trafiła odświeżona Mafia: Edycja ostateczna.

Na grę czekałem z wytęsknieniem, przede wszystkim zniecierpliwienie moje budził sentyment, gdzie po 18 latach od wydania oryginału pobudziły się wspomnienia i do głowy wróciły emocje, jakie towarzyszyły rozgrywce na zupełnie innym sprzęcie niespełna dwie dekady temu. Jak tylko dostałem do recenzji pozycję, przystąpiłem do pobierania.

Pierwsze, co mnie zaskoczyło, ale przede wszystkim przeraziło, to rozmiar gry do pobrania. Z początku zwątpiłem, bo obawy budziła dość niska objętość gry. Przyzwyczajony do "współczesnych" kombajnów, które potrzebują nawet 100 GB miejsca, skromne 36 GB mogło przerazić. Jak się jednak okazało, wysoka jakość nie zawsze idzie w parze z wielkością danych do pobrania i na odwrót.

Nowa wersja Mafii olśniewa przede wszystkim oprawą graficzną.

Postacie i reszta obiektów z oryginału, których wygląd dzisiaj już nieco trąci myszką (choć nie powoduje jeszcze bólu zębów) przeobrażono. Zachwyca szczegółowość Lost Heaven, a także gra świateł, odbicia na wodzie i tak dalej.

mafia 1

Grając byłem wręcz oczarowany nie tylko historią, ale także obserwowanymi widokami, przyznaję jednak: nieco mógłbym przyczepić się do modeli bohaterów – nie wszystkie prezentują równy poziom.

Fabuła gry przenosi nas w przeszłość

Remake to jednak przede wszystkim w dużej mierze ta sama produkcja, którą rzesze graczy pokochało blisko 20 lat temu. Mimo wprowadzenia zmian gameplayowych (dostosowujących grę do dzisiejszych rozwiązań – jest na przykład znany z nowszych części system osłon), fabuła i struktura misji pozostały nietknięte. To pasjonująca i często poruszająca opowieść o młodym taksówkarzu, który kompletnym przypadkiem dołącza do mafijnego klanu. Bez wątpienia jest to jedna z najlepszych historii, z jaką miałem do czynienia w grach.

mafia 2

Fajnie było wrócić do początku ubiegłej dekady i przenieść się w klimaty, gdzie gry wyglądały zupełnie inaczej. Nie oznacza to oczywiście, że gorzej - wręcz przeciwnie! Z czystym sumieniem mogę rekomendować Ostateczną Edycję Mafii fanom serii, ale nie tylko - myślę, że jest to pozycja obowiązkowa dla każdego gracza, który poszerza swoje horyzonty, bo przenieść się w przeszłość gier w najwyższej jakości obrazu - rzecz bezcenna!

Wieści z Rozładowani.pl