MacBook Pro 15 z Intel i9 działa świetnie o ile... przeprowadzisz się na Sybir




MacBook Pro 15 z Intel i9 działa świetnie o ile... przeprowadzisz się na Sybir

Opublikowano 19.07.2018 8:35 -


Znany youtuber "wziął na warsztat" nowego, supermocnego MacBooka Pro z 6-rdzeniowym procesorem Intel Core i9. Niestety, okazało się, że laptop ma spore problemy z chłodzeniem pod dużym obciążeniem.

Mimo wprowadzenia na rynek nowej generacji flagowych laptopów, nie kończy się pech Apple z MacBookami Pro. Użytkownicy modeli z 2017 r. narzekali na awaryjną i głośną klawiaturę, którą mógł uśmiercić nawet drobny okruszek. Ten element poprawiono w wersji 2018. Najwyraźniej przeoczono jednak inne kwestie.

YouTuber Dave Lee recenzujący sprzęt komputerowy przetestował ostatnio właśnie nowego MacBooka Pro z procesorem i9. Szybko okazało się, że komputer cierpi na beznadziejny przypadek tzw. throttlingu, czyli obniżania wydajności procesora na poczet utrzymania odpowiedniej jego temperatury.

Throttling to nic nowego w świecie procesorów, ale w przypadku nowego MBP 15 okazał się on wyjątkowo nieznośny. Testowany model w porównaniu nawet ze słabszym i7 tej samej generacji na laptopie Gigabyte Aero 15x działał mniej stabilnie i na niższej częstotliwości zegara. MacBook miał problem z utrzymaniem nawet "dolnego" pułapu 2,9 GHz, nie mówiąc o już o teoretycznym 4,8 GHz w trybie turbo.

Dave jako test zlecił komputerowi rendering filmu w Adobe Premiere Pro. MacBook Pro 15 z tego roku był w nim aż o 4 minuty (35 vs 39 min) wolniejszy od teoretycznie słabszego MBP 15 z i7 z 2017 r. Natomiast Aero 15x poradził sobie z testem w... zaledwie 7 minut. Tak, prawie 6 razy szybciej niż 6-rdzeniowy MacBook.

Winą jest tu obudowa i układ chłodzenia komputera Apple, które najwyraźniej nie są po prostu przystosowane do tak wydajnych procesorów. Laptop pokazał swoje prawdziwe oblicze dopiero gdy youtuber wsadził go do zamrażarki. Wtedy chłodzenie nareszcie było odpowiednie, a rendering skończył się po 27 minutach, czyli ponad 10 minut szybciej.

Nowe MacBooki Pro już oficjalnie. Nawet 6 rdzeni i 32 GB RAM

Zła passa Apple z MacBookami trwa w najlepsze. O ile problem z klawiaturami był całkiem łatwy do załatania - firma zdecydowała się po prostu za darmo wymieniać wadliwe zestawy klawiszy - tak teraz już nie będzie tak lekko. Kto wie, być może najwyższy model zostanie nawet całkowicie wycofany ze sprzedaży do czasu poprawy chłodzenia.