Ludzie kłamią, tak naprawdę nie są szczęśliwi | DailyWeb.pl

Ludzie kłamią, tak naprawdę nie są szczęśliwi

Opublikowano 4 dni temu -


Dla większości nie będzie to pewnie zaskoczenie, ale najnowsze badania pokazują, że ponad połowa społeczność pokolenia Y (milenialsów) pokazuje w mediach społecznościowych swoje życie jako lepsze i ciekawsze, niż jest w rzeczywistości.

Ta sama ułuda szczęścia ma dotyczyć również życia związkowego. Media społecznościowe są pełne starannie wyselekcjonowanych obrazków idealnego życia idealnych ludzi, jednak zazwyczaj nie jest to realistyczna reprezentacja wszystkiego, co się dzieje. Większość nie pisze o swoich przemyśleniach, wątpliwościach, uczuciach czy po prostu o dniach, kiedy nie wyglądają lub nie czują się najlepiej. Coraz częściej sensownym wydaje się zadanie pytania o to, czy to, co robisz, robisz dlatego, że sprawia Ci frajdę, czy z powodu ewentualności zrobienia dobrych zdjęć, które pokażą światu, jak doskonałe jest Twoje życie.

Według badania przeprowadzonego przez organizację charytatywną Relate, ponad połowa pokolenia Y (51%) uważa, że ich związek jest przedstawiany w mediach społecznościowych jako szczęśliwszy, niż jest w rzeczywistości, a 42% wykorzystuje media społecznościowe, aby stworzyć wrażenie „idealnego związku”. Są jednak i dobre wieści. Wydaje się bowiem, że jesteśmy już zmęczeni tym pozornym doskonaleniem relacji. Jak twierdzi Relate, zdecydowana większość Brytyjczyków (92%) uważa, że ludzie zyskaliby na większej otwartości, zwłaszcza w sprawach dotyczących ich relacji i oczekiwań wobec partnera.

Źródłem problemu jest najprawdopodobniej upatrywanie zbyt dużej wartości w akceptacji innych ludzi. Pary, zamiast koncentrować się na sobie, mogą czuć się szczęśliwe tylko wtedy, gdy wszyscy inni uważają ich życie za idealne. Idealne na podstawie, oczywiście, obrazków je dokumentujących ­– zdjęć ze świąt, romantycznych obiadów czy stereotypowych gestów zaangażowanej uczuciowo pary.

Psycholog Perpetua Neo mówi, że problem należy zacząć diagnozować wtedy, gdy zaraz po przebudzeniu zastanawiamy się, co moglibyśmy dziś wrzucić na np. Instagram.

That's a very scary question to be guided by. After you post this picture, ask yourself 'am I actually really happy with my life?' Because if your life is led by curating all these pictures, and you're only happy when posting these pictures, and all the other moments you're not, then there's a big void and a big problem.

Nie tylko romantyczne relacje mogą ucierpieć na zbytnim zaifksowaniu się na punkcie autokreacji w mediach społecznościowych, ale również nasze własne samopoczucie. Sia Cooper, instagramowa gwiazda fitnessu, która ma 1,2 miliona fanów, powiedziała niedawno Insiderowi, że obsesja na punkcie bycia doskonałym pochodzi z samych mediów społecznych.

If all you see is a perfectly flawless face and body, you will end up looking at yourself asking questions such as 'Why aren't I that thin?' or 'Why do I have so much cellulite?'. Comparison is the thief of joy yet we do it to ourselves every day.

Czy to znaczy, że powinniśmy przestać dokumentować nasze życia i dzielić się nim w sieci z innymi ludźmi? Na to już chyba za późno, zresztą aplikacje takie, jak Instagram to także miejsce eksplozji prawdziwej kreatywności, aktywności oraz prezentacji swojej osobowości i potrafią nieść mnóstwo pozytywnego przekazu. Ważne jest jednak, aby wiedzieć, jaka jest różnica między perfekcyjnie przygotowanym contentem a prawdziwym życiem. Twój kanał w mediach społecznościowych zawsze jest starannie przemyślany. Niezależnie od tego, czy spędzasz nad nim kilka minut, czy kilka godzin wybierając i edytując zdjęcia, ostatecznie to Ty decydujesz, czym warto dzielić się ze światem, a czym nie. Bądź więc z sobą fair i zanim wrzucisz coś do sieci, zastanów się, dlaczego właściwie to robisz. Jeżeli nikogo nie udajesz, to chyba dobrze, co nie?