"Loki" – serial od Marvela, który rozgrzał Twittera




"Loki" – serial od Marvela, który rozgrzał Twittera

Opublikowano 25.07.2019 8:18 -


Podczas San Diego Comic Con Marvel zaprezentował roadmapę czwartej fazy Marvel Cinematic Universe, w której ujrzymy nowe filmy z Black Widow, Shang-Chi czy z żeńską wersją Thora oraz seriale "Falcon i Zimowy Żołnierz", "Wanda Vision" oraz "Loki".

Ten ostatni spotkał się z bardzo dużym zainteresowaniem wśród użytkowników Twittera. "Loki" jest jednym z seriali, które mają być motorem napędowym platformy Disney+. Prawdopodobnie firmie nie chodziło jednak o taki rozgłos, z jakim spotkał się serial.

Loki stał się bardzo popularny wśród internautów przez... fatalne logo! Znak ten jest zaprzeczeniem wszystkiego, czego uczono Was o projektowaniu, zarówno znaków, jak i typografii. Mamy tu mnogość kolorów i efektów rodem z wordowskich Word Artów.

Jedni wklejali pod nim śmieszne memy, inni ograniczyli się do komentowania. Wśród tych drugich dominowały osoby zestawiające logo serialu z pracami swoich dzieci, czy właśnie clipartami z Worda. Trzeba jednak pamiętać, że społeczność Internetu skłonna jest do hiperbolizacji, czego najlepszy przykład mamy właśnie w tym przypadku.

Patrząc z dystansem na logo, które zaprezentował Marvel, trzeba brać pod uwagę dwie rzeczy. Po pierwsze, charakter bohatera, który wzorowany jest na nordyckim bogu kłamstwa i psot. Musicie przyznać, że w formie psoty czy żartu z zasad projektowania ten znak spisze się bardzo dobrze. Po drugie, należy pamiętać, że Marvel to ogromne przedsiębiorstwo, w którym pracują dziesiątki ludzi, którzy patrząc na to, jak w ostatnich latach działa firma, wiedzą sporo o swojej robocie. Nie wierzę więc, zwłaszcza patrząc na znaki innych filmów czy seriali zaprezentowanych w weekend przez Marvela, że to przypadkowa wpadka.

Kontrowersje często sprawdzają się w marketingu, zwłaszcza jeżeli chodzi o branżę rozrywkową. Dziś pół Twittera, nieważne czy związanego z projektowaniem, czy stanowiącego fanbase Marvela pisze o nowej produkcji firmy. Czy Loki mógłby mieć lepszą reklamę, za którą jego twórcy nie zapłacili ani dolara, a jedyny koszt to zespół stresu pourazowego u jednego projektanta, który musiał to logo zaprojektować?