Logitech MX Anywhere 2S - czy zdetronizuje moją ulubioną mysz? | DailyWeb.pl

Logitech MX Anywhere 2S - czy zdetronizuje moją ulubioną mysz?

Opublikowano 4 tygodnie temu -


Ci, którzy mnie znają z aktywności tu, na DailyWeb, doskonale wiedzą, jak wielkim fanem jestem wygodnych klawiatur. Tak się składa, że zrobiłem skok w bok od klawiatury Apple i kupiłem sobie świetnie rokującą klawiaturę mechaniczną o bardzo niskim profilu — KeytronKeytron. Myszom poświęcam dużo mniej uwagi, ale jestem otwarty na eksperymenty. Tym razem o miano głównej myszy zawalczy Logitech MX Anywhere 2S. Ma ona kilka świetnych opcji, nieobecnych w mojej ulubionej myszy, z której korzystam od lat i której zmiany sobie nie wyobrażam. To będzie ciekawy pojedynek.

Do tej pory korzystam z myszy stworzonej (zdaje się) dla gamerów i to tych z kategorii MMORPG - Razer Naga Epic Chroma. To dość zabawna historia z tym urządzeniem wskazującym, bo kiedy do mnie dotarło, kiedy zobaczyłem, jak ogromne jest, zachodziłem w głowę, komu taki monstrualny gryzoń ma służyć.

Niezastąpiona Razer Naga Epic Chroma

Po kilku dniach zapałałem do niej wielkim uczuciem. Każda próba przesiadki na inne rozwiązanie kończy się fiaskiem z prozaicznego powodu: konkurencyjne, tradycyjne myszki są dla mnie zwyczajnie za małe. Oczywiście nie korzystam z niej zgodnie z przeznaczeniem, a i blok przycisków numerycznych w jej lewej części raczej nie pomaga w codziennej pracy, ale przyzwyczaiłem się umiejętnie ich nie wciskać.

Logitech MX Anywhere 2S

Do moich rąk trafił Logitech MX Anywhere 2S. Konstrukcja raczej nie dla graczy MMORPG, ale za to doskonała produkcja do codziennej pracy, przynajmniej z założenia. Mysz jest stosunkowo lekka i zdecydowanie stworzona z przyzwoitych materiałów. Producent zapewnia także, że poradzi sobie z każdą powierzchnią. Na razie z litym drewnem i klasyczną podkładką poradziła sobie bardzo sprawnie. Prócz smukłej konstrukcji, ma ona kilka bardzo ciekawych funkcji, których mój Razer nie ma, a które naprawdę wpływają na komfort użytkowania.

Technologia Logitech Flow

Pierwszą z nich jest Logitech Flow. Rozwiązanie te pozwala na pracę na wielu komputerach i przenoszenie zawartości schowka między komputerami. Jak to działa w praktyce? Otóż do jednego komputera wpinacie dongla, a w drugim spinacie mysz po Bluetooth. Teraz wystarczy przesunąć kursor myszy na skraj ekranu i nagle kursor myszy działa sprawnie na drugim urządzeniu. Pomysłowe, prawda?

Dla mnie to o tyle świetna opcja, że dotychczas musiałem przepinać mysz pomiędzy komputerami. Na co dzień korzystam z macOS do pracy, a z Windowsa głównie do rozrywki (gier). Takie rozwiązanie to naprawdę świetna sprawa, tym bardziej że wystarczy kursor przesunąć na skraj ekranu. Zobaczymy jednak, jak funkcja ta sprawdzi się w praktyce.

Logitech MX Anywhere 2s - bateria

Kolejną ciekawą opcją, a przynajmniej zapowiadającą się na taką, jest żywotność baterii. Producent zapewnia o żywotności nawet do 70 godzin, ale wiadomo — zapewnienia zapewnieniami, a życie życiem.

Pierwsze wrażenia, pierwsze wady?

Mimo że wpis ten pełni rolę pierwszych wrażeń, to znalazłem już pierwszą wadę myszy — scroll nie ma skoków, można nim też zakręcić bez ograniczeń. To mnie trochę martwi, bo nigdy nie byłem fanem tego typu rozwiązania i wybierałem klasyczny skok w scrollu. Być może to jednak wyłącznie kwestia przyzwyczajenia, które uda się przełamać. Okaże się niebawem. Ostatecznymi wnioskami podzielę się z Wami w pełnej recenzji.