Librem - usługi, które nie śledzą, nie zbierają danych, nie mają reklam i szanują prywatność




Librem - usługi, które nie śledzą, nie zbierają danych, nie mają reklam i szanują prywatność

Opublikowano 6.05.2019 21:21 -


Internet przyzwyczaił nas do tego, że wszystko jest „za darmo”. Nie płacimy nic za maila, za komunikatory, a nawet za dostęp do sieci społecznościowych. Bolesna prawda jest taka, że wszystko to ma swoją cenę. Są nią dane. Wszelkiego rodzaju. Zbierane jest absolutnie wszystko. Kliknięcia, lokalizacja, nasze nawyki, zainteresowania, każdy nasz krok jest śledzony. Wpadam w paranoję? Nie sądzę. Co wszyscy nosimy przy sobie? Smartfona, którego system operacyjny należy do wielkiej korporacji.

Nie ma nic za darmo, warto o tym pamiętać. W świecie, w którym jesteśmy ciągle obserwowani, wciąż są firmy, które chcą zmienić nasze nawyki. Jedną z nich jest Purism. Już raz o nich pisałem, na początku mojej współpracy z DailyWeb. Tamten tekst dotyczył urządzeń tworzonych przez tę firmę. Ostatnio dowiedziałem się, że Purism postanowiło także stworzyć zestaw usług, z których wszyscy często korzystamy. Paczka została nazwana Librem One, a w jej skład wchodzi poczta, komunikator, VPN oraz sieć społecznościowa. Usługi stworzone przez Purism nie śledzą użytkowników, nie zbierają danych na ich temat, nie mają reklam i szanują prywatność. Czy są za darmo? Za 0 złotych możecie nabyć dostęp do komunikatora i sieci społecznościowej. Za pozostałe usługi trzeba zapłacić. Do wyboru są dwa plany: miesięczny (7,99 USD) oraz roczny (71,91 USD).

Cieszę się, że firma pomyślała o osobach, które nie chcą lub po prostu nie mogą zapłacić za dostęp do komunikatora i sieci społecznościowej. To krok w dobrą stronę, jednak obawiam się, że ta piękna inicjatywa pozostanie niszowe. Widzę to na przykładzie moich znajomych. Jestem użytkownikiem Telegrama, uważam, że jest to porządny komunikator, znacznie lepszy od Messengera. Ile mam tam kontaktów? Niewiele. Próbuję przekonać ludzi do przesiadki, ale wciąż mi się to nie udaje. Pomimo wielu afer z Facebookiem w tle. W moim środowisko sporo dyskutuje się na temat ochrony prywatności, każdy twierdzi, że chciałby coś zmienić. Gdy pojawia się taka możliwość, wiele osób jednak rezygnuje. Powody są banalne. Przyzwyczajenie oraz to, że w nowym komunikatorze lub sieci społecznościowej nie będą mieli się z kim kontaktować.

Librem One od Purism to krok w dobrą stronę. Kompleksowe rozwiązania dla wszystkich, którzy cenią sobie własną prywatność oraz mają dość bycia pod lupą. Tylko czy uda się przełamać ludzkie nawyki? Mam co do tego poważne wątpliwości. Coraz więcej osób zdaje sobie sprawę z tego, że wielkie korporacje przetwarzają nasze dane w różnych celach. Sporo dobrego zrobiło tutaj RODO, ponieważ zwróciło uwagę na ten problem. Za tym powinna pójść świadomość istnienia alternatyw dla popularnych usług. Niekoniecznie od razu płatnych, myślę, że na początek wystarczyłyby rozwiązania zdecentralizowane oraz z otwartymi źródłami. Tego elementu zabrakło. Dlatego trzeba mówić o takich inicjatywach jak Mastodon lub Librem One. Są ważne, ponieważ pokazują alternatywne metody komunikacji w Internecie.