Lexmark poleciał w kule | DailyWeb.pl

Lexmark poleciał w kule

Opublikowano 3 lata temu - 12


Markę Lexmark chyba każdy z Was zna. W końcu to dość popularna firma za sprawą wszelkich urządzeń drukująco - skanujących. Nie zwlekając jednak specjalnie długo, przejdźmy do sedna. Lexmark zmienił logo.
Oraz krój pisma samego logotypu.

 

New-Lexmarksmall

Dla przypomnienia, logo, któremu fakt faktem, należało się odświeżenie:

 

Lexmarkold
Sygnet, który zaprezentowali broni się tym, że ma świeże i soczyste kolory, jak twierdzi Danny Molhoek, general manager Lexmarku w UK/Irlandii. Trudno się z tym nie zgodzić, jednak prostota znaku jest aż za …prosta.

W większości przypadków spotykamy się bowiem z sygnetem reprezentującym to „coś”. Często jest to znak zbliżony do przedmiotu / postaci / zwierzęcia – jest on (POWINIEN być) mocno uproszczony lub nawet kompletnie abstrakcyjny, jednak w tym przypadku widzimy interesujące „obramowanie”. Wizja umieszczenia białego rombu w kwadracie dziwnie będzie się mieć w przypadku np. wizytówek czy znaczka na koszulkach pracowników.

Toż to kwadrat. Nic więcej.

Ok, powiecie, że znaczek NIKE to też tylko „ptaszek” – ani nie skomplikowany, ani nie nachalny, a zarobił miliony dla brandu. Ba! To nawet nie jest ten „ptaszek” do którego przywykliśmy z ankiet i checkboxów.

I właśnie w tym tkwi cała zabawa. Jest na tyle podobny do czegoś by móc go porównać, oraz na tyle abstrakcyjny, że stał się reprezentatywnym znaczkiem potężnej firmy.
Szczerze, na pierwszy rzut oka przypomina mi to migawkę aparatu, która nijak nie przypomina mi producenta sprzętu drukującego.

Drugi z nie-smaczków – Każda z liter jest innej szerokości:

lexmark

Nie potrafię doszukać się w tym żadnej zależności, ani ładu, ani składu. Litera K na końcu nazwy wygląda, jakby była obcięta… Po wizycie na głównej stronie producenta, to wrażenie jedynie się pogłębiło.

Czy jest na sali ktoś, kto wytłumaczy mi robienie takich bubli za (domyślam się) niemałe pieniądze?