Lenco BTX-860BK - w moim rowerowym i spacerowym świecie sprawdziły się świetnie

Opublikowano 3.08.2020 18:09 -


Lenco BTX-860BK - bezprzewodowe słuchawki, które przeszły u mnie dwie próby. Pierwsza, opisana w poprzednim tekście, była raczej niezbyt wymagająca. Spacer z psem wymagających dużo uwagi oraz aktywności. Cięższe działa wytoczyłem w trakcie kolejnego, ostatniego, etapu testów. Sparowałem słuchawki z telefonem, wcisnąłem je do uszu, na to wszystko założyłem kask i ruszyłem na przejażdżkę rowerem. Nie jestem miłośnikiem jazdy po szosie, wolę trudniejszy teren. Jakiś las, pola, obowiązkowo z podjazdami oraz zjazdami. Korzeniami, kamieniami i może jakimś płytkim strumyczkiem.

Słowem: trzęsie! Jak w takich warunkach poradziły sobie słuchawki Lenco BTX-860BK? Spokojnie, podzielę się wrażeniami, ale najpierw napiszę kilka słów na temat tego sprzętu. Tak poza pierwszymi wrażeniami, bo trochę połaziłem w tych słuchawkach, zresztą towarzyszyły mi na więcej, niż jednej terenowej przejażdżce rowerem. Nie zmieniam zadania. Są wygodne, duży wybór wkładek pozwala na dobre dostosowanie ich do własnych uszu. Same słuchawki mają klasę szczelności IPX8. Co to znaczy? Słuchawki nie padną, jeśli będą zanurzone w wodzie na głębokości większej, niż 1 metr. Po prostu możecie w nich pływać. Ale jak wtedy cieszyć się ulubioną muzyką? W końcu nie od dziś wiadomo, że smartfony niekoniecznie lubią się z wodą. Lenco BTX-860BK wyposażone są w 8 GB pamięci wewnętrznej.

Nic nie stoi na przeszkodzie, aby działały jako odtwarzacz MP3. Moim zdaniem jest to świetne rozwiązanie. Można sobie wrzucić ulubiony podcast, na przykład "WWWłaśnie podcast", zostawić telefon w domu i wybrać się na rower, spacer, siłownię, czy co tam kto lubi. Bez przeszkadzajek w postaci ciągłych powiadomień, bez FOMO. Tylko ćwiczenia, ruch i "WWWłaśnie podcast".

IMG 0335

Dobre rozwiązanie dla osób lubiących porzucanie telefonów na czas fizycznych aktywności. Skoro to słuchawki bezprzewodowe, to warto wspomnieć o czasie pracy na baterii. W trybie odtwarzacza MP3 Lenco BTX-860BK działają przez 10 godzin, a podłączone do innego urządzenia przez Bluetooth przez 5 godzin. Tak przynajmniej deklaruje producent. Z moich osobistych doświadczeń wynika, że słuchawki faktycznie tyle działają. Do pełnego naładowania wystarczają 2 godziny.

W tym miejscu chciałbym wrócić uwagę, na zabezpieczanie portu USB. Jest delikatne, trzeba się z nim obchodzić z należytą starannością, w przeciwnym razie sprzęt nie będzie nadawał się do użytkowania w trakcie pływania lub innych, okołowodnych, aktywności.

IMG 0333

Wrażenia dźwiękowe? Uważam, że sprzęt należy dostosowywać do potrzeb. W przypadku Lenco BTX-860BK większe znaczenia miała dla mnie wygoda użytkowania oraz stabilność. Dźwiękowo nie są złe, jednak wymagają pracy w equliserze, szczególnie w przypadku średnich tonów. Zauważyłem to w trakcie przesłuchiwania "Curse of the Hidden Mirror" zespołu Blue Öyster Cult. Natomiast doskonale sprawdzają się w trakcie słuchania podcastów lub radia.

Muzyka też jest w porządku, w końcu Lencu BTX-860BK to sprzęt towarzyszący treningom, aktywnościom na świeżym powietrzu, a nie zestaw dla melomanów. Po prostu uważam, że do samego słuchania muzyki, należy wybrać coś innego, dedykowanego podkręcania wrażeniom dźwiękowym.

Ja z Lenco BTX-860BK jestem zadowolony. Poradziły sobie w trudnym, pełnym nierówności, leśnym i polnym terenie. Na wybojach nie wypadały mi z uszu, były bardzo wygodne i nawet na moment nie straciły połączenia z telefonem. Warto zwrócić uwagę na paski przy kasku, które mogą przypadkowo docisnąć słuchawki. Lenco BTX-860BK są co prawda lekkie, ale dość duże i trzeba uważać, mieć to na uwadze w trakcie przygotowań do jazdy.

IMG 0332

Bardzo dobrze wytłumiają otoczenie, więc warto je zdjąć, gdy wyjeżdża się na szosę! Pamiętajcie, że bezpieczeństwo jest najważniejsze. Polecam ten sprzęt osobom poszukujących wygodnych słuchawek do treningów. W moim rowerowym i spacerowym świecie sprawdziły się świetnie.

Wieści z Rozładowani.pl