"Lekko Stronniczy" wrócili. Polski YouTube tego potrzebował!

"Lekko Stronniczy" wrócili. Polski YouTube tego potrzebował!

Opublikowano 6.08.2019 13:44 -


Karol Paciorek i Włodek Markowicz wrócili do nagrywania swojego starego formatu na YouTube - programu "Lekko Stronniczy". W erze patostreamów tego typu rozrywka jest wyjątkowo potrzebna polskiemu Internetowi.

Dawno, dawno temu, kiedy Lord Kruszwil, Gimper i Daniel Magical byli jeszcze w podstawówce, a Abstrachuje olewali studia, na YouTube rządziły trochę inne treści. W latach 2011-2015 ja i wielu moich znajomych nie wyobrażaliśmy sobie popołudnia bez kolejnego "LS-a", czyli nowego odcinka "Lekko Stronniczych". Obok nich na YouTube było kilku popularnych letsplayerów (np. Rock) oraz kanałów komediowych i... w zasadzie to wszystko.

W tym środowisku "Lekko Stronniczy" wyróżniali się, bo operowali lekkim (nomen omen) humorem i podawali wiarygodne informacje w przystępny sposób. Można też powiedzieć, że w pewien sposób kształtowali światopogląd młodych ludzi, właśnie na podstawie podawanych informacji.

Po tysiącu odcinków "Lekko Stronniczy" jednak zniknęli, a ich kanał YouTube przejął w pojedynkę Karol Paciorek. Po spróbowaniu kilku formatów, twórca przeniósł się na swój kanał z wywiadami "Imponderabilia", występował też w innych produkcjach, m.in. kulinarnym "Nienasyceni" z Pauliną Lis (Lisie Piekło) i próbował swoich sił jako prezenter telewizyjny.

Włodek Markowicz również zajął się produkcją wideo na własną rękę. Po zakończeniu przygody z "Lekko Stronniczymi" na swoim kanale opublikował m.in. film "Kropki", który obecnie ma prawie 2 mln wyświetleń na YouTube. Prowadził też m.in. audycję "On Air", gdzie rozmawiał z innymi polskimi twórcami.

W pierwszym odcinku po kilkuletniej przerwie Włodek i Karol poruszyli (za sondażem IBRiS) kwestię pojmowania przez Polaków piwa jako alkoholu. To właśnie najmocniejsza strona tego programu - społeczne problemy i ciekawostki ze świata podawane w lekki, pełny dygresji i inteligentny sposób. W czasach gdy na YouTube rządzi humor najniższych lotów i patostreamerzy, tego typu rozrywka jest wyjątkowo potrzebna. Cieszmy się, że "Lekko Stronniczy" wrócili, bo użytkownikom YouTube'a w Polsce (czyli przede wszystkim młodym ludziom) coraz ciężej znaleźć tego typu wartościowe treści.