Kupiłem sobie chińską ładowarkę indukcyjną do Apple za 90zł - Baseus Smart 2in1 Wireless Charger

Kupiłem sobie chińską ładowarkę indukcyjną do Apple za 90zł - Baseus Smart 2in1 Wireless Charger

Opublikowano 10.05.2019 9:26 -


Krew mnie nagła zalała. W sumie może nie była ona nagła z perspektywy czasu, bo zanim doszło do jej wylania, minęło kilka miesięcy, ale w końcu się ulała na wszystkie te cholerne kabelki od ładowarek. Tym sposobem w moje ręce trafiła chińska ładowarka marki Baseus, Smart 2in1 Wireless Charger.

Jestem użytkownikiem iPhone w zestawie z zegarkiem od tego samego producenta. Ładuje się raz na dobę, przynajmniej telefon, Apple Watch 4 czasem raz na dwie doby (bateria spokojnie starcza na dwa dni). Ładowarki podpięte w stałym miejscu, gdzie wyplątanie obu kabli, sprawia niewielki, ale jednak problem. Jakiś czas już po głowie mi chodziła stacja dokująca albo jakiekolwiek stand, do którego będę mógł wpiąć oba urządzenia, by uniknąć codziennej walki z przewodami.

Doszedł ostatnio SGS IV, którego intensywnie testowałem, a także tymczasowo AirPodsy. Oba te urządzenia były ładowane rzadziej niż raz dziennie, ale same przewody znalazły się w miejscu, gdzie w moim domu ładuje się elektronikę. Czasem miałem wrażenie, że jakiś stwór spod łóżka, wychodzi po każdym odpięciu przewodów od ładowania i specjalnie je plącze. Podłączenie urządzeń wieczorem do ładowania, to był zawsze moment, kiedy kląłem gorzej niż przysłowiowy szewc.

Disclaimer: Tutaj cały na biało pojawia się Baseus. Uspokoję, ten tekst nie jest sponsorowany, zapłaciłem z prywatnych pieniędzy za ładowarkę :-).

Postanowiłem, że zamiast myśleć o urządzeniu, to czas je kupić. Urządzeń do wyboru jest sporo, ja jednak celowałem w coś, co obsłuży ładowanie telefonu i zegarka, najlepiej równolegle. Markowych produktów było sporo, ale ceny rzędu 400-500zł, to dla mnie zdecydowanie za dużo. Na liście budżetowych rozwiązań pojawił się Baseus, model Smart 2in1 Wireless Charger za niecałe 90zł, który z opisu miał być w pełni kompatybilny z Apple Fast Charge (7.5W) i o dziwo wyglądał naprawdę przyzwoicie, więc nie zwlekałem i po prostu go kupiłem.

W zawartości to, co zwykle. Kilka papierków, instrukcje, urządzenie, jak i przewód ładujący, wtyczki sieciowej jednak nie uraczycie. Tak natomiast prezentują się parametry urządzenia:

  • Wykończenie: sylikon, PC
  • Wymiary (mm): 164x93x13
  • Kompatybilność: uniwersalna do telefonów, iWatch gen. 1/2/3
  • Kod producenta: WX2IN1-02
  • Napięcie wejściowe : 5V/2A, 9V/1.67A
  • Moc wyjściowa: 5W, 7.5W, 10W

Plastik jest całkiem przyzwoitej jakości, biorąc pod uwagę cenę i co najważniejsze, u spodu mamy sylikonowe podkładki, przez co ładowarka nie ma prawa się przemieszczać.

Mój telefon bez problemów ładuje się poprzez gumowe etui, a magnes w miejscu, gdzie kładzie się zegarek, trzyma go naprawdę mocno. Pierwsze wrażenia na wielki plus.

Nie ukrywam, że nigdy byłem fanem ładowarek indukcyjnych, bo w moim setupie nigdy nie były one wystarczająco wydajne, ale co innego najbardziej mnie martwiło: zwiększanie temperatury smartfona. Niegdyś miałem przygody z widocznymi żółtymi plamami na ekranie (klej), który zbiegiem przypadków pojawił się, mniej więcej w tym samym czasie, kiedy telefon był ładowany indukcyjnie.

Jestem po pierwszym ładowaniu i o ile ze smartfonem problemów nie było, o tyle problemy pojawiły się w przypadku zegarka. Apple Watch 3 mojej małżonki, po naładowaniu do pełna, cały czas był wzbudzany, tak jakby ładowarka usilnie chciała go jeszcze doładować, a ten krzyczał, że w sumie to nie potrzebuje. Pojawiał się charakterystyczny dźwięk podłączenia do ładowania. Z moim Watch 4 z kolei nie pojawiał się ten problem, ale inny: zegarek po całej nocy był ciepły, tak jakby go ładowarka usilnie ładowała, mimo że był naładowany do pełna.

Szczerze mówiąc niepokojąca historia, ale poszukam nieco więcej informacji na ten temat, może istnieje sprawna możliwość ustawień, by ładowarka np. nie ładowała, jeśli zegarek ma 90% baterii, to rozwiązałoby problem.

Przetestuje i dam Wam znać za niebawem, czy faktycznie problem udało się rozwiązać i ostateczny werdykt, czy warto wydać w sumie niewielkie pieniądze jak za to urządzenie, pod warunkiem oczywiście, że będzie działało właściwie.

Jesteśmy na #IFA2019 - zobacz naszą relację