Bitcoin powoli odbudowuje swoją pozycję. W czerwcu przekroczył wartość 40.000 $ za pojedynczy walor. Wzrosty cieszą inwestorów, bo po kwietniowym — rekordowym — szczycie, na poziomie 65.000 $, w maju cena spadła do 32.000 $. Sytuacja wywołała lawinę pytań o przyszłość kryptowaluty.

Dlaczego ceny kryptowalut spadają?

Powodów upatruje się przynajmniej w trzech wydarzeniach:

  • Deklaracja Joe Bidena dotycząca zwiększenia podatków związanych z kryptowalutami (cel: większa kontrola rynku).
  • Interwencja chińskiego rządu — wprowadzenie zakazu używania i handlu kryptowalutami, a także ograniczenie ich wydobycia. Wicepremier Chin Liu He pod koniec maja oświadczył, że działania mają na celu pomóc „osiągnąć stabilność finansową”.
  • Elon Musk — właściciel producenta elektrycznych samochodów firmy Tesla, ogłosił, że jego organizacja nie będzie akceptować płatności kryptowalutami. Warto dodać, że miesiąc wcześniej deklarował coś zupełnie odwrotnego.

Co jest powodem zmian wartości kryptowalut?

Regulacja czegoś, co z założenia jest instrumentem „wolnym od nadzoru”, odciska swoje piętno. Rząd Stanów Zjednoczonych — kolebka kryptowalut, chce mieć większą kontrolę nad instrumentem, który ciągle zyskuje na znaczeniu w świecie finansów. Inwestorzy nie przepadają za tego rodzaju informacjami, a to jedna z przyczyn spadków.

Chiny nie lubią się z kryptowalutami. Prawdopodobnie rząd w Pekinie drażni brak możliwości kontroli tego segmentu rynku (patrz wyżej — USA). Władze Państwa Środka powołując się na realizację własnych celów klimatycznych, znacząco ograniczyły lub zabroniły górnikom wydobycia kryptowalut. Kopalnie wykorzystują ogromne ilości energii, która produkowana jest przez kopalnie węglowe. Czy powoływanie się na stabilność finansową i ekologię, to rzeczywiste powody? Obecnie trudno to zweryfikować.

Notowana na NASDAQ (amerykańska giełda papierów wartościowych w Nowym Jorku) firma Bitman, zarządca jednej z największych kopalni kryptowalut na świecie, zapowiedziała przeniesienie działalności do regionu Yunnan, gdzie większość miksu energetycznego pochodzi z elektrowni wodnych. Dotychczas Bitman działał w regionie, gdzie 80% energii wytwarzane było z paliw kopalniany.

Miliarder Elon Musk w marcu 2021 roku ogłosił, że Tesla będzie przyjmowała płatności Bitcoinami. Taka decyzja wywołała na rynkach euforię, a cena za BTC rosła. Kilka tygodniu później Musk wycofał się ze swojej deklaracji. Powodem takiej sytuacji są względy klimatyczne.

Tesla chciała uniknąć kompromitacji. Producent elektrycznych aut promuje czyste technologie i rozwiązania proekologiczne. Problemem był fakt, że koparki kryptowalut, czyli sprzęt komputerowy, zużywają duże ilości energii. W większości jest ona dostarczana z konwencjonalnych kopalni (patrz Chiny). Szacuje się, że zapotrzebowanie Bitcoina na energię wynosi już 18 GW (Giga Watów) i jest porównywalne z potrzebami rozwiniętego państwa, takiego jak Polska. Nasz kraj w trakcie letnich szczytów potrzebuje około 24 GW mocy.

Widać wzrosty!

Odbicie już jest widoczne. W dniu 14 czerwca wartość Bitcoina przekroczyła granicę 40.000 $. Wydaje się, że wahania, podobnie jak na innych giełdach są nieodzownym elementem wyceny cyfrowych walorów. Attila Krocsek, ekspert BlockBen, firmy fintechowej z Estonii przypomniał, że jeszcze rok temu mówiło się o kryzysie Bitcoina, a ten w kwietniu 2021 roku osiągnął rekordową wycenę 65.000 $. Krocsek podkreślił, że zgodnie z danymi CoinMarketCap, wartość rynku kryptowalut w maju 2021 roku wynosiła 2,35 biliona dolarów. Rok wcześniej było to 248 miliardów dolarów, a 5 lat temu „tylko” 8,4 miliarda. Oznacza to, że w ciągu pięciu lat, wartość rynku wzrosła 280 razy!

Czy Bitcoin przebije kolejne psychologiczne granice? Czy rynek kryptowalut będzie bardziej regulowany? Z pewnością czas pokaże. Trudno jednak przypuszczać, że świat odwróci się od coinów. Raczej ich rola będzie nabierała na znaczeniu w świecie finansów. Potwierdzeniem tych słów może być fakt, że amerykańska senator Cynthii Lummis powiedziała w wywiadzie dla CNBC, że mieszkańcy USA powinni rozważyć przeniesienie części oszczędności emerytalnych na rynek Bitcoina.

Chciałoby się powiedzieć: Nie taki Bitcoin straszny, jak go piszą.


Artykuł sponsorowany, dostarczony przez markę Cryps.


Posłuchaj nas!