Nowy MacBook 13 jest nieco droższy niż poprzednik, to zrozumiałe w przypadku Apple, nikt nie spodziewał się rozsądniejszej ceny. Nowe Xiaomi 10 Pro jest droższe niż ktokolwiek mógł się spodziewać. Również i Poco, które oferowało świetny stosunek do ceny, zapowiada się być znacznie droższym. To chyba trend, którego nie da się zatrzymać. Co będzie miało do zaoferowania?

Po pierwsze – To prawdziwy flagowiec

Nie będziemy mieli do czynienia z modelem, który jeszcze niedawno opisywałem. Następne Poco, które ujrzymy to nie średniak a flagowiec z krwi i kości. Będzie to też model, który luźno opierać się będzie na konstrukcji Redmi K30 Pro.

Warto więc przypomnieć, że model zaoferuje procesor Snapdragon Qualcomm 865 z modułem 5G. Dostępne będą dwie wersje pamięci 6 GB RAM + 128 GB pamięci na dane oraz mocniejsza wersja 8 GB RAM + 256 GB pamięci na dane.

Podobnie jak w modelu K30 Pro nabywca będzie mógł się cieszyć wyspą z 4 aparatami, ekranem bez wycięcia na kamerę selfie (ta będzie się rysować z obudowy). Zaoferuje też dużą baterię oraz szybkie ładowanie. Wszystko wskazuje, że naprawdę model ten będzie jedynie europejską wersją modelu Redmi K30 Pro, który zaprezentowano na zdjęciu poniżej.

Redmi K30 Pro

Po drugie – będzie droższy!

Niestety zdziwi się ten, kto liczy na naprawdę taniego flagowca. Według zapowiedzi model ten będzie kosztował między 600, a 650 GBP, co po przeliczeniu daje od ponad 3100 zł do nawet 3400 zł. Oczywiście cena to wynik wielu składowych w tym modułu do obsługi sieci 5G. Cena względem poprzednika wzrosła niemal dwukrotnie (330 GBP) co wieszczy raczej koniec zabójczo tanich urządzeń Poco.

Oczywiście, jeśli Poco F2 Pro jest za drogi, miłośnicy marki mogą poczekać na tańszy wariant o symbolu X2, który jest oparty na słabszym Redmi K30.

Źródło: GSM Arena.


Posłuchaj nas!