Kraków i jego logo na Igrzyska - mamy jeszcze wiele do zrobienia | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Kraków i jego logo na Igrzyska - mamy jeszcze wiele do zrobienia

Opublikowano 3 lata temu - 8


Kraków ubiega się o organizację Zimowych Igrzysk Olimpijskich i chwała im za to. W końcu nic tak skutecznie nie wypromuje regionu jak tego typu wydarzenia. Abstrahując od tego, zrodzi się także powszechna mobilizacja i wszystkie inwestycje zostaną wykonane w tempie ekspresowym. A do zrobienia z pewnością jest wiele. By to wszystko jednak doszło do skutku, trzeba przebrnąć przez wszystkie etapy kwalifikacji, a sam Kraków jest dopiero na początku drogi.

Do promocji swojej kandydatury z pewnością niezbędne będą znaki rozpoznawcze, takie jak chociażby logotyp. Tutaj osiągamy cel moich przedłużających się wstępów. Proszę, oto one:

krakow-igrzyska2022-kandydat

Krakow-igrzyska2022-logotyp2

Zajęło mi chwilę doszukanie się właściwej symboliki, zaprezentowanej w logotypie. O ile zawijasy kojarzą się ze wzornictwem kultury góralskiej, o tyle totalnie nie rozumiem zlokalizowanego w centralnej części pomarańczowego kwadratu. Po przeczytaniu zamysłów twórcy, zdałem sobie sprawę, że nieważne jak długo bym się zastanawiał, to i tak bym na ten pomysł nie wpadł, a raczej nie rozszyfrował go. Tajemniczy kwadrat okazał się symbolicznym nawiązaniem do Krakowskiego Rynku:

- To prosty znak graficzny, który niesie ze sobą pewną symbolikę, historię i unikatowość, a także uniwersalność. Jego kolorystyka - biel, kolory niebieski i żółty, nawiązują do barw wykorzystywanych w identyfikacji wizualnej Krakowa i Małopolski - opisuje Magdalena Sroka, zastępca prezydenta Krakowa ds. kultury i promocji miasta.

Co na to sieć?

1381467_758713510814164_1260568074_n

Media podsycają całą sytuację, przypominając, że logotyp kosztował niespełna 80 tys. zł i wiecie co? Jak dla mnie mógłbym kosztować o połowie więcej, gdyby wart był tych pieniędzy. Niestety jak dla mnie powyższa propozycja jest zwyczajnie słaba i niestety niewarta wydanych pieniędzy. Smaczku dodaje fakt, że logo zostało zaprojektowane przez zespół grafików ze szwajcarskiej firmy EKS, której wizytówka w sieci wygląda równie KOSZMARNIE!

Mamy w kraju naprawdę utalentowanych grafików, w związku z tym czy naprawdę istnieje realna potrzeba zatrudniania fachowców z zagranicy i płacenia im potężnych kwot, kiedy sami nawet sensownej strony internetowej nie potrafią zrobić? Żenada, absolutna żenada.

Jeszcze na sam koniec, wiecie z czym mi kojarzy się logo? Właśnie z bohaterem, ze zdjęcia poniżej, tylko że ten makaronowy stwór jest zdecydowanie ładniejszy.

300px-FSM_Logo.svg

Krakowie, zmieńcie specjalistów, naprawdę.