Kongres profesjonalistów IT w Rzeszowie - relacja | DailyWeb.pl - codziennie o sieci

Kongres profesjonalistów IT w Rzeszowie - relacja

Opublikowano 3 lata temu -


Drugiego października za sprawą Sebastiana miałem okazję zjawić się na Kongresie Profesjonalistów IT. Wydarzenie brzmi poważnie, czy było warto?

Z początku byłem sceptycznie nastawiony ponieważ kongres zaczynał się o 9 a przede mną była perspektywa 4.5 godzinnego dojazdu więc... o 4 rano większość populacji jest raczej delikatnie mówiąc pozbawiona entuzjazmu, ale się przemogłem.

Przybyłem, dostałem identyfikator oraz pakiet powitalny: notatnik, długopis, z 6 broszur informacyjnych (niektóre niezwiązane w ogóle z kongresem - ulotka wydawnictwa i zniżka na ciuchy skórzane?). Jak dotarłem do stołu z kawą i rogalami było mi już lepiej :) Czułem się tam dziwnie, wszyscy na galowo, a ja w airmaxach i kolorowym polo. W sumie to z mojej winy, ale jestem typem człowieka, który garnituru nie posiada. Cały kongres jakoś zleciał, nic cudów. Dla osoby, która z najnowszymi (~3-10 miesięcy wstecz) topowymi wiadomościami z IT  jest na bieżąco nie znalazłoby się tam nic odkrywczego.

Na samym początku wyszła Pani Dyrektor IBM ds. projektów na Europę Wschodnią i... nie potrafiła ustawić swojej prezentacji (prezi) żeby wyświetlała się na pełnym ekranie. Nadmienię, że Pani miała Maca, ale chyba tylko dlatego, że ładnie wygląda. Problem udało się rozwiązać przy pomocy magicznego zielonego przycisku maksymalizacji okna. Rozwiązanie podsunęła jej widownia. Profesjonalizm pełną gębą, ale stwierdziłem, że nie będę oceniał dnia przed zachodem słońca. Pani podkreśliła, jak ważne jest mobile i że jest to trend przyszłości.

Następny był Gościu, który namawiał wszystkich, żeby brali dofinansowania unijne na wszystko co się da, a jego firma jak składa wnioski, to może wszystko, załatwi miliony, nawet oddawać nie będzie trzeba. Ogólnie, żeby doić UE jak się tylko da. Średnio odebrałem tą prelekcję.

Przerwa na rozpoznanie okolicy i znalezienie czegoś fajnego. Znalazłem robocika sterowanego iPadem, który potrafił skakać i wyglądał zadziornie. Jakiej firmy, nie wiem, nie mięli żadnego rollupa:

WP_20141002_10_26_21_ProNastępne 5 występów było rozdzielone na 2 bloki tematyczne: "Sprzedaż i bezpieczeństwo" oraz "Zarządzanie Projektami". Z braku magicznej klepsydry (czy co to tam było), którą miała Hermiona, musiałem wybrać jeden. Opiszę pierwsze ten, na którym mnie nie było (Zarządzanie Projektami) słowami Konrada (kiedyś tu pisywał): -Nic specjalnego.

Ja poszedłem na Sprzedaż i bezpieczeństwo. Wybór wcale nie okazał się taki zły. Pierwszy występ prelegenta z Fabryki e-biznesu okazał się całkiem ciekawy - o targetowaniu reklam i o tym jak przeciętny Kowalski jest śledzony przez gigantów. Na tym wykładzie pojawiła się chyba najświeższa informacja z sieci na całym kongresie: Facebook Atlas.

Na kolejnym wykładzie posłuchać można było o różnicach pomiędzy B2B oraz B2C i tym czego pierwsze powinno się uczyć od drugiego. Chodzi o to, że pomimo iż nasz klient jest biznesem, to nie możemy go zaniedbywać ponieważ tak naprawdę za każdym biznesem stoją ludzie, a to od nich zależy czy coś kupią. Zaniedbywanie odnosi się także do wyglądu softu dla biznesu, który w większości przypadków do ładnych i użytecznych nie należy. Całkiem ciekawie opowiedziane. Mówca wyciągnął bardzo trafne konkluzje.

Jako kolejny był wykład o NW2W czyli New Way Two Work. W sumie to nie wiem czy taki New, ponieważ mówione było o ludziach, który pracują z domu i o tym, że potrzebują softu do kolaboracji (oczywiście prelegent pracuje w firmie, która taki soft dostarcza ;) ).

2 przerwa, udało mi się jeszcze znaleźć:

W środku wsadzone były faktyczne przedmioty, wypasione rozwiązanie do prezentacji produktu. Firma chyba dopiero startuje ponieważ strona w trakcie budowy (link), co jest dla mnie: dosyć dziwne - pokazują się publicznie, ale nie można o nich znaleźć info w sieci. Ze sprzętu to w sumie wszystko.

Kolejny wykład był na pewno interesujący, ale nie dla mnie, dotyczył optymalizacji procesów w przedsiębiorstwach, w skrócie: jak coś jest dobrze zoptymalizowane, to można na tym zaoszczędzić.

Następnie przybył Pan z Microsoftu opowiadać o "Internet of Things", bardzo ciekawy temat, polecam się z nim zapoznać. Microsoft ma jakiegoś pecha do prezentacji. Wszyscy pamiętamy fail jaki zaliczyli przy prezentacji Windowsa kiedy wyskoczył BSOD. Tym razem prezentacja mniejszej rangi więc odbyło się tylko uśmiechem. Sytuacja wyglądała mniej-więcej tak: Wychodzi prelegent, po drodze opowiada, że ma fajne narzędzie na WindowsPhone, do obsługi Power Pointa z telefonu. po 5 minutach stwierdza że jednak użyje zwykłego pilota bo soft to wersja alpha i się odpalić nie chce ;). Wracając do tematu IoT: Z prezentacji wynika, że Microsoft widzi w tym przyszłość, zaraz po mobile. Skoro oni w to idą (przygotowane już SDK, serwery etc), to coś jest na rzeczy. Jeśli taka firma będzie parła w konkretnym kierunku, to chcąc czy nie chcąc go wypromują, chociażby przez to, żeby tak bardzo nie być stratnym. W sumie to Google też idzie w tym kierunku (zakup Nest).

Przerwa na lunch.

Po przerwie prezentację miał Wojciech Murzyn. Ja o nim nigdy nie słyszałem, ale uznaję ten wykład jako perełkę tego Kongresu która przechyliła szalę oceny na plus. Wojtek nie jest niestety "naszym" człowiekiem i w sieci jego materiałów zbyt wiele nie znajdziemy, a szkoda! Dawno nie widziałem tak charyzmatycznej i wesołej osoby. Ciężko jest mi opowiedzieć dokładnie o czym była mowa ponieważ, jak to sam prelegent stwierdził, "nic nowego tutaj nie powiem". Faktycznie tak było. Nic nowego, informacje z komunikacji między ludźmi, a przede wszystkim IT vs reszta świata oraz IT vs klient, skondensowane w 20 minut i podane w bardzo przystępny sposób.

Na koniec pojawiła się gwiazda polskich internetów: Sadek. Fajnie było gościa zobaczyć na żywo i uścisnąć rękę. Minusem jednak było to, ze prezentacja była, ta sama jak na Internet Beta. W sumie ile razy można wymyślać coś nowego nieprawdaż? Po tym jak Michał skończył prezentację 1/8 sali się za nim rzuciła, żeby z nim pogadać. Spojrzałem na zegarek, przypomniałem sobie, że 4h drogi powrotnej i też się zmyłem w tym zamieszaniu.

Cały II Kongres Profesjonalistów IT w Rzeszowie oceniam subiektywnie jako wydarzenie, w którym warto było uczestniczyć, ale jak kogoś tam nie było, to właściwie nic nie stracił :) Miejsce kongresu wybrane naprawdę dobrze. Ładny hotel w centrum ze świetnym cateringiem w restauracji hotelowej. Organizacja też dobra. Myślę, że jak będzie już tak piąta edycja to przyjadę na pewno jeszcze raz bo widzę w tym jakiś potencjał.