Przeglądając jedna pozostałe oferty wszystkich dostępnych Chromebooków, natknąłem się na inną propozycję, która mnie mocno zainteresowała. Po zapoznaniu się z parametrami (dostępne poniżej) okazuje się, że bije ona wspomnianego wcześniej Della na głowę. Ma także całą masę innych zalet o których za chwilę. Toshiba Chromebook 2, o którym mowa, to 13 calowiec, który jest droższy od Della o raptem $30 (Toshiba $330, Dell $300). Co za tą różnicę w cenię dostaniemy? Okazuje się, że naprawdę wiele.

Ekran 13.3′ IPS
Rozdzielczość ekranu 1920×1080 pixels
Procesor 2.16 GHz Intel Celeron
RAM 4 GB DDR3L SDRAM
GPU Intel HD graphics
Wi-Fi 802.11 A/C
Porty USB 2.0 1 szt.
Porty USB 3.0 1 szt.
Bateria do 9 h

Prócz tego, że w Toshibie jest zdecydowanie większy ekran (co bardzo mi odpowiada), to dodatkowo jest ona oparta o technologię IPS. To kapitalna wiadomość, tym bardziej, że jestem do tego rozwiązania bardzo przyzwyczajony i bardzo je sobie cenie. To nie koniec niespodzianek, bo prócz lepsze i większej matrycy – otrzymujemy także rozdzielczość Full HD. Bajka!

Pozostałe parametry pozostają także nie bez znaczenia. Mamy funkcjonalnego Celerona i 4GB RAM. Całość wypada zdecydowanie lepiej jak w przypadku Della, za raptem nieco ponad 100zł więcej. Prócz aspektów technicznych, sam komputer jest bardzo ładny, łudząco podobny do kultowego Macbooka. To chyba nie wyjątek w dobie, dążenia wszystkich producentów do stylistyki komputerów Apple. Sama klawiatura Toshiby zbiera bardzo dobre opinie, jako komfortowa i bardzo wygodna w pracy, co dla mnie także nieocenione.

Jest w tej beczce miodu jest niestety także łyżka dziegciu. Niestety to urządzenie nie jest dostępne w Polsce, co gorsza nie jest dostępne nawet w Europie. Jedyna szansa na zakup tego Chromebooka to zakup w USA, tutaj jednak pojawiają się przeszkody w postaci dodatkowych wysokich opłat związanych z wysyłką czy VATem. To ostatecznie powoduje, że cena toshiby staje się zupełnie nieatrakcyjna.

Cóż w takim razie pozostaje? W zasadzie ja zdecydowałem się poczekać na rozwój wydarzeń na rynku Chromebooków. Sprawa jest u nas dość świeża, gdyż dopiero 5 grudnia 2014 zostały one oficjalnie na nasz rynek wprowadzone. Aktualnie dostępne są tylko Acery. Po cichu liczę, że sprawa nabierze tempa i niebawem zobaczymy kolejne propozycje innych producentów. Jest w tym wszystkim także jeden pewnik, mój Chromebook musi mieć 13′, IPS i rozdzielczość większą niż dramatyczna 1366x768px.


Posłuchaj nas!