Loon, spółka należąca do Alphabet, dostarcza w Kenii internet za pośrednictwem balonów unoszących się w stratosferze. W ten sposób, w trakcie testów, podłączono do sieci ok. 35 000 użytkowników. 

loon balon

Balony kierowane z pomocą algorytmów uczenia maszynowego

W początkowych fazach rozwoju projektu balony były wystrzeliwane ręcznie. Teraz dzieje się to automatycznie przy użyciu odpowiedniego sprzętu, który co pół godziny potrafi wystrzelić balony na wysokość ok. 60 000 stóp. Jednostki korzystają z algorytmów uczenia maszynowego, aby nawigować po stratosferze. Sprzęt, w który są wyposażone balony, potrafi objąć swym zasięgiem 11 000 km2 powierzchni. Same jednostki latające współpracują ze sobą, aby zapewnić dostępność usług na wyznaczonych obszarach. W przypadkach, kiedy wiatry stratosferyczne spowodują przeniesienie balonu, a w efekcie brak możliwości dostarczania usługi na wskazanym terenie, użytkownicy przełączani są w ramach siatki do innego nadajnika. Wtedy właściwy balon może wrócić do miejsca, w którym powinien świadczyć usługę. Na miejsce tego balonu może również wlecieć inny, znajdujący się pobliżu, przełączając się jednocześnie z trybu serwisowego na świadczenie usługi. 

loon stratosfera

Trzecia warstwa łączności

Według Alastaira Westgartha Dyrektora generalnego Loon balony mogą stworzyć trzecią warstwę łączności, będącą uzupełnieniem naziemnej i satelitarnej oraz wykorzystującą ich zalety. Z podziwem spoglądam w stronę tego rozwiązania, które może w szybszy sposób rozszerzyć dostępność internetu w różnych częściach świata. 

Źródło: Loon