Kiedy kreatywność i psychoza idą w parze, czyli o genialnej październikowej premierze Netflixa

Opublikowano 22.10.2020 9:19 Aktualizacja: 12.11.2020 19:33 -


Adaptacje filmowe, zwłaszcza te ambitne, wielowątkowe, nie należą do tematów łatwych. Wielokrotnie, najwięksi nawet gracze na arenie międzynarodowej, po premierze wracali na tarczy. Jednak tym razem Netflix bierze pod lupę powieść Waltera Tevisa z końcówki lat ‘90 i wszystko wskazuje na to, że tę rozgrywkę zakończy czystym matem. Produkcją szczególnie warto się zainteresować, gdyż zobaczymy w niej rodzimy akcent w postaci doskonałej gry aktorskiej Marcina Dorocińskiego.

Gambit królowej” opowiada o perypetiach życiowych genialnej szachistki Beth Harmon. W roli głównej Anya Taylor Joy, którą wcześniej mieliśmy okazję oglądać w „Split”, „Czarownica. Bajka ludowa z Nowej Anglii” czy „Emmie”.

foto 2.1

Droga do sukcesu nieusłana różami

Beth, ośmioletnia dziewczynka, która już od samego początku ma pod górkę, trafia do sierocińca. Niestety, podobnie jak reszta wychowanków, jest tam faszerowana lekami na uspokojenie, których działanie ma pomóc w zapanowaniu nad dziecięcą energią i niesfornością. Pośród tej mało ciekawej i przyjemnej scenerii, Beth całkowicie przypadkiem odkrywa swój talent. Gra w szachy okazuje się sposobem na odzyskanie panowania nad sobą i dokuczliwymi myślami. W każdej wolnej chwili ćwiczy swoje umiejętności grając z gburowatym woźnym ośrodka. Kiedy dziewczyna opuszcza sierociniec i trafia do rodziny zastępczej, niemal natychmiast, wraz z pierwszymi sukcesami szachowymi, nasilają się jej problemy psychiczne i domagające się atencji demony z przeszłości. Uzależnienie od leków i alkoholu staje się wewnętrzną walką, którą Beth musi wygrać, idą na wojnę na 64-polowej planszy.

Polska namiastka w międzynarodowej produkcji

Osadzony w czasach zimnej wojny „Gambit królowej” to serial, który udowodni, jak ciężka potrafi być droga na szczyt. Mocno doświadczona przez życie bohaterka, w walce o własną tożsamość zmaga się z przeciwnościami losu i autodestrukcyjnymi myślami. Wkraczając w patriarchalny świat rozgrywek szachowych – w jednej z ról męskich właśnie Marcin Dorociński – robi niemałe zamieszanie, zmagając się jednocześnie ze światem rzeczywistym i problemami natury psychicznej.

Poza tym, że będzie to niewątpliwie ciekawa adaptacja, pewne jest też to, że jeśli za reżyserię i scenariusz bierze się dwukrotnie nominowany do Oscara Scott Frank, to „Gambit Królowej” może wraz z końcem roku bardzo pozytywnie nas zaskoczyć. Przyjmujemy więc zaproszenie do królewskiej gry, wygodnie rozsiadając się w fotelu i zaciekawieniem czekając na pierwszy ruch Beth.

Osobiście nie mogę doczekać się premiery. Fabuła i główna bohaterka stanowią zagadkę równie ekscytującą, co partia szachów. Beth – podobnie, jak w królewskim gambicie – już na samym początku straciła dużo, ale w imię wyższego dobra, stara się rozgrywkę zakończyć zwycięstwem. Dzięki temu zyskała moją sympatię i na pewno ogromne zainteresowanie.

Premiera już 23.10!

Wieści z Rozładowani.pl