O sprawie poinformowano wczoraj w godzinach porannych. Atak na Kaseya dotknął nie tylko samą firmę, ale także wielu partnerów. Firma na szczęście obroniła się przed grubszym włamaniem, ale i tak sporo podmiotów uciepiało.

Za samym atakiem stoi rosyjska grupa hakerów, która przedstawia się jako REvil. To nie pierwszy ich atak wymierzony w Amerykę. Na początku tego roku ucierpiały tamtejsze struktury administracyjne.

Atak ransomware na Kaseya

Ataki ransomware charakteryzują się tym, że zaatakowane dane zostają szyfrowane. Następnie hakerzy wysyłają żądanie okupu za odblokowanie, który w tym przypadku wynosi 70 milionów dolarów.

Głos w sprawie zabrali przedstawiciele Kaseya, którzy w wypowiedzi dla telewizji FOX ujawnili, że niespełna 60 firm zostało zaatakowanych. Jednak dane mówią o nawet półtora tysiąca podmiotów, co stanowi sporą skalę dla tego typu ataku. Hakerzy byli na tyle bezczelni, że korzystali także z oprogramowania Kaseya do infekowania komputerów.

Na razie nie wiadomo, które firmy uległy szantażom i czy w ogóle. Serwis Reuters donosił wczoraj wieczorem, ze hakerzy skłonni są do negocjacji. Według internetowych doniesień poszkodowane marki pochodzą w sporej liczbie z Niemiec, a także ze Szwecji. Na razie nie podano konkretnych nazw, ale portfolio Kaseya jest olbrzymie.