Karta kredytowa od Apple debiutuje na rynku




Karta kredytowa od Apple debiutuje na rynku

Opublikowano 7.08.2019 8:14 -


Jak można było się spodziewać, Apple Card nie jest zwykłą kartą kredytową. Wyróżnia ją nawet sposób, w jaki trafia do użytkowników.

Zaledwie kilka dni temu informowaliśmy o tym, że nowa usługa finansowa Apple trafi do użytkowników jeszcze w tym miesiącu. Dziś wiemy już, ze Tim Cook słowa dotrzymał, a pierwsza w historii karta kredytowa od Apple zadebiutowała właśnie na rynku. Wyróżnia ją niemal wszystko - od fizycznego wyglądu, po sposób dystrybucji.

Apple na nowo wymyśliło kartę kredytową

Apple Card jest przede wszystkim produktem wirtualnym. Fizyczny nośnik nie posiada żadnych danych oprócz imienia i nazwiska posiadacza - brakuje tu numeru konta, kodu CVV czy daty ważności karty. Korzystanie z karty możliwe będzie za pomocą aplikacyjnego portfela, a dane potrzebne do dokonania poszczególnych transakcji będą generowane dynamicznie. Wszystko w celu zapewnienia maksimum bezpieczeństwa.

Apple Card, podobnie jak wiele innych kart płatniczych, posiada własny program cashback. Jednak w przeciwieństwie do konkurencji, Apple udostępnia środki z cashbacka na bazie dziennej, nie miesięcznej. Oznacza to, że użytkownicy karty otrzymają niemal natychmiastowy zwrot za codzienne wydatki - 3% za wydatki poniesione w salonach Apple i AppStore i 2% za resztę wydanych środków.

Jak otrzymać Apple Card?

Aby otrzymać Apple Card należy posiadać iOS 12.4, aktywne konto Apple i amerykański numer ubezpieczenia. Za pomocą swojego iPhone'a użytkownicy mogą wypełnić krótki wniosek o przyznanie karty, który zostaje rozpatrzony przez bank Goldman Sachs. Cały proces weryfikacji danych ma potrwać zaledwie minutę.

Jak na razie Apple Card trafi jedynie do wąskiej grupy użytkowników, których Apple wylosowało spośród osób zapisanych do programu powiadomień. Wiemy jednak, że jeszcze w tym miesiącu karta ma być dostępna dla wszystkich posiadaczy konta Apple w Stanach Zjednoczonych. Niestety nie wiadomo jeszcze, czy (i kiedy) firma zdecyduje się na rozszerzenie usługi na inne rynki.

Kierunek rozwoju oferty giganta z Cupertino na pewno jest ciekawy i wart obserwacji. Usługi Apple już od jakiegoś czasu wychodzą z cienia urządzeń, stając się wizytówką firmy. Już teraz odpowiedzialne są za największą część przychodów, a ich dalsza konsolidacja i wprowadzenie kolejnych produktów łączących je ze sobą (jak właśnie Apple Card), może jedynie przyśpieszyć ten proces.